Grzmotem w Dinozaury

Jonas Valanciunas /fot. Flickr

Pomimo słabej skuteczności Duranta, Oklahoma City Thunder rozgromiła Toronto Raptors 108-88. Z dobrej strony pokazali się Serge Ibaka oraz Jonas Valanciunas.

Śledź ZkrainyNBA na Twitterze

Durantula w tyle

Zespół z Oklahoma City wykorzystał słaby początek i szybko wysunął się na prowadzenie. Kevin Durant rozpoczął mecz pudłując dwa rzuty i zaliczając stratę. Ciężar gry wzięli na siebie Russell Westbrook i Serge Ibaka.

Jedynka Thunder rozegrała świetne spotkanie notując 19 punktów i 8 asyst. Durant wrócił na krótko do dobrej gry, mijając przeciwników jak pachołki i kończąc akcje efektownymi wejściami pod kosz. Tego byłoby jednak tyle. Zakończył mecz ze słabą skutecznością 36% z gry, co na pewno nie jest powodem do zadowolenia.

Nie potrafimy rzucać do kosza

Raptors zagrali beznadziejną koszykówkę, przede wszystkim pod względem skuteczności – 35.7%. Z bardzo dobrej strony pokazał się debiutant Jonas Valanciunas, który trafił 6 z 8 rzutów z gry i wszystkie 6 rzutów osobistych. Zawiódł DeMar DeRozan, który grał źle zarówno w ataku jak i w obronie. Był regularnie mijany i zablokowano go aż 4 razy.

Zarówno po nim, jak i po Andrei Bargnanim spodziewałem się większego wkładu w wynik. Włoch trafił zaledwie 5 z 14 rzutów z gry, udowadniając że jest poza formą. Od początku sezonu trafia tylko 33.3% z gry, a przy tym zbiera najmniej piłek w karierze – 3.3 na mecz.


Swoją szansę dostać powinien teraz John Lucas, jeden z niewielu jasnych punktów drużyny. Co prawda w meczu z Thunder zdobył tylko 3 punkty, ale w związku z kontuzją Kyle’a Lowry’ego powinien dostać więcej minut gry. Lowry wylądował na stopie rywala i skręcił kostkę. Nie wiadomo na jak długo zostanie wykluczony z gry.

Gdzie piątka nie może, tam ławkę pośle

Kevin Martin zagrał kolejny bardzo dobry mecz. Moim zdaniem, jest to aktualnie najbardziej wartościowy rezerwowy w NBA. Bardzo dobrze zagrał w ataku jak i w obronie, trafiając wiele ważnych rzutów i zbierając łącznie 15 punktów, 3 zbiórki i 2 asysty. Zmiennik Perkinsa, Hasheem Thabeet trafił wszystkie swoje rzuty i skutecznie powstrzymywał ataki zespołu z Kanady. Dobrym wsparciem był także Eric Maynor, który kreując grę zdobył 9 punktów, lecz zaliczył tylko jedną asystę.

Kolejne sprawdziany obu drużyn to pojedynek Thunder z Bykami w nocy z czwartku na piątek. Raptors sprawdzą się już dzisiaj z Dallas Mavericks.

Komentarze

komentarzy