Drugie podejście D’Antoniego

Lakers są już gotowi na przyjęcie nowego trenera /fot. Flickr

Mike D’Antoni tym razem ma już zasiąść na ławce rezerwowych i poprowadzić Lakers w starciu z Brooklyn Nets. Poza tym warto zwrócić uwagę na kolejne spotkanie liderów konferencji wschodniej – New York Knicks.

Mecz dnia: Los Angeles Lakers (5-5) – Brooklyn Nets (6-2) – godz. 04:30

Dwight Howard i Deron Williams mieli razem stanowić o sile Brooklyn Nets. Howard jednak zdecydował się niespodziewanie na przedłużenie umowy z Orlando Magic i w efekcie wylądował w Los Angeles. Po tej decyzji, drogi obu panów się rozeszły. Deron powiedział, że Dwight już nie jest jego kumpel, a Dwight skomentował to, że w takim razie to go nie obchodzi.

Siła obu drużyn skupiona jest rozłożona po całych piątkach. Zobaczymy zatem pojedynki podkoszowych (Howard i Gasol kontra Lopez i Humphries), a na obwodzie Joe Johnsona z Kobe Bryantem. Lakers nie będą mieli zawodnika, który będzie mógł powstrzymać Derona Williamsa. Zdecydowanie trudniej będzie jednak przeciwstawić się Howardowi, który w ostatnich 7 starciach przeciwko Nets rzucał 20.0 punktów przy skuteczności 67.1% z gry.

Warto zobaczyć: New Orleans Hornets (3-5) – New York Knicks (7-1) – godz. 02:00

Knicks szybko pozbierali się po porażce z Memphis Grizzlies i pokonali Pacers. Spotkaniem z Hornets zaczynają krótką, trzymeczową serię wyjazdów. Kluczem będzie utrzymanie tego samego poziomu obrony, co dotychczas. Tracą tylko 90 punktów na mecz (1. miejsce) i pozwalają rywalom na skuteczność 43% z gry (7. miejsce w lidze).

Podobnie pod względem obrony sezon zaczęli Hornets, którzy w pierwszych 5 spotkaniach tracili tylko 88.6 punktu na mecz. W kolejnych trzech było to już jednak aż 109. Będzie to na pewno szczególny mecz dla Anthony’ego Davisa. Jego rywalem będzie niedawny kolega z kadry olimpijskiej Tyson Chandler. Tam Chandler uczył Davisa jak grać w obronie, zobaczymy czy był uważnym uczniem.


W sumie też warto zobaczyć: Philadelphia 76ers (6-4) – Toronto Raptors (3-7) – godz. 01:00

Jeśli Evan Turner zacznie regularniej grać tak jak w ostatnim meczu, to Sixers mogą na trochę zapomnieć o szaleństwach Andrew Bynuma. Jak dotąd swingman Sixers rzuca najgorzej w karierze z gry – 40.8%, ale gdy trafia 45% lub więcej, to Sixers mają bilans 4-0.

Raptors zaczęli pokazywać oznaki lepszej gry. Przez trzy kwarty potrafili rywalizować na równi z Boston Celtics, a dzień później pokonali Orlando Magic. Świetnie spisał się Jose Calderon, który rozdał 18 asyst. Ich największym problemem na wyjazdach jest atak. Zdobywają wtedy aż o 10.2 punktu mniej na mecz niż w spotkaniach granych na własnym parkiecie.


web survey

Piotr Zarychta @ Twitter

Komentarze

komentarzy