Clipps zaczynają od wygranej

LA Clippers w przeciwieństwie od sąsiadów zza miedzy rozpoczęli ten skrócony sezon od wygranej. Ich pierwszymi ofiarami okazali się gracze Golden State Warriors. Nowa siła w NBA nie musiała się mocno namęczyć, wygrywając dość łatwo 105:86.

Dla wyniku spotkania kluczowa okazała się druga połowa, wygrana przez Clippers aż 21 punktami. Co prawda w końcówce Warriors zbliżyli się do rywali na różnicę 7 punktów przy 4 minutach do końca spotkania, ale wtedy do gry wkroczył Chris Paul i zdobył w ich trakcie 8 ze swoich 20 punktów.

Jak wiele do gry wnosi taki zawodnik pokazały statystyki drużynowe. Clippers zaliczyli więcej asyst 22:17 i zaledwie 10 strat w całym spotkaniu. Całą defensywę trzymał w ryzach DeAndre Jordan, który w pierwszym występie zaliczył swoje rekordowe 8 bloków.

Pierwsza połowa była wyrównana dzięki słabej skuteczności z gry gości, którzy trafili w niej tylko 33% swoich rzutów. Warriors z kolei polegali głównie na Davidzie Lee, który okazał się ich najlepszym graczem. Bardzo słabo zagrali Monta Ellis i Stephen Curry, którzy łącznie trafili zaledwie 8 z 31 rzutów z gry. We dwóch zaliczyli też 9 strat, czyli zaledwie o 1 mniej niż cała drużyna rywali.

Clippers już teraz pokazali swoją siłę. Mają w drużynie co najmniej 5 graczy, którzy swoimi indywidualnymi umiejętnościami w każdej chwili mogą przejąć spotkanie i podciągnąć poziom drużyny do góry. A dodatkowo zagrali jeszcze bez dwóch kluczowych rezerwowych – Erica Bledsoe i Reggie Evansa, którzy są kontuzjowani.

Dla Clippers będą teraz 2 dni odpoczynku, po których zagrają pierwsze spotkanie z drużyną z czołówki w San Antonio. Warriors natomiast już dziś podejmą we własnej hali Chicago Bulls, którzy będą opromienieni po wygranej w ostatnich sekundach z LA Lakers.

GSW: David Lee – 21 (12 zb), Monta Ellis – 15 (8 as), Brandon Rush – 12, Andris Biedrins – 10 (8 zb, 3 blk), Dorell Wright – 8 (9 zb), Klay Thompson – 7, Ish Smith – 7, Stephen Curry – 4, Ekpe Udoh – 1, Kwame Brown – 1, Dominic McGuire – 0, Charles Jenkins – 0, Jeremy Tyler – 0

LAC: Blake Griffin – 22 (7 zb), Chauncey Billups – 21 (3×3), Chris Paul – 20 (9 as), Caron Butler – 11 (10 zb, 3 prz), Mo Williams – 8, Brian Cook – 8, DeAndre Jordan – 6 (8 blk), Ryan Gomes – 6, Randy Foye – 3

Śledź autora tekstu na Twitterze