Powolny zjazd Gasola

Powolny zjazd Gasola
Grudzień 03 13:50 2012 Wydrukuj wpis

Pau Gasol /fot. Flickr

LA Lakers to obok Denver Nuggets najbardziej nieprzewidywalny zespół tego sezonu. Potrafią wygrać i przegrać z każdym, a jednym z winnych jest Pau Gasol, który gra najgorzej w całej karierze.

Pierwsze spotkanie pod wodzą Mike’a D’Antoniego było bardzo obiecujące w wykonaniu Hiszpana. Przeciwko Brooklyn Nets był bliski triple-double, zabrakło mu do niego 3 asyst. Potem jednak nastąpił zjazd. Kolejne 6 meczów to 9.0 punktów, 7.5 zbiórki i zaledwie 36.5% z gry.

Tak słaba gra pociąga za sobą konsekwencje. Mecz przeciwko Magic był już drugim w ostatnim tygodniu, gdy przy walce o zwycięstwo, przesiedział końcówkę na ławce rezerwowych. Gdy na nią wędrował, Lakers prowadzili 84:83, od tego momentu Magic byli lepsi 30:19. Niby można próbować łączyć te dwa fakty, ale Pau w całym meczu podczas 29 minut gry rzucił 11 punktów, trafiając 4 z 11 rzutów z gry.

Z resztą jego skuteczność w obecnych rozgrywkach woła o pomstę. Przed obecnym sezonem tylko raz zdarzyło mu się zakończyć rozgrywki ze skutecznością poniżej 50%. W swoim trzecim sezonie trafiał 48.2% swoich rzutów. W obecnych rozgrywkach jest to zaledwie 42.0%. Jedyne dwie rzczy, które robi na swoim normalnym poziomie to zbiórki i asysty.

[reklama]

Na pewno częściowo jest to wina obecności Dwighta Howarda. Niby to wciąż grający pod koszem zawodnik, podobnie jak Andrew Bynum, ale zmienił się sposób dostarczenia mu piłki. Bynum grał głównie tyłem do kosza, natomiast Howard często wykorzystuje grę pick-and-roll, przy której Gasol jest zbędny. Dodatkowo nie ma aż tak dobrego rzutu za trzy punkty, żeby być wymarzoną czwórką dla Mike’a D’Antoniego, dlatego coraz więcej gra Antawn Jamison.

Taka postawa na razie nie wzbudza paniki u trenera: „Muszę z nim porozmawiać. Nie mam magicznego zaklęcia, musi po prostu grać dalej. Skończył mecz 11 punktami i 7 zbiórkami, ale potrzebujemy bardziej dynamicznej gry. Z nim gramy za wolno. Jesteśmy za słabi fizycznie.” Czyżbyśmy zatem wracali do tematu soft-Gasola, który nie jest w stanie fizycznie walczyć z najlepszymi?

Kobe Bryant nie mówi tak na okrągło jak D’Antoni, tylko uderza Gasola między oczy: „Ma założyć spodnie dorosłego. Przystosować się. Nie może ciągle narzekać i płakać, że mu nie idzie. Nie mamy zamiaru go z tym zostawić. To się nie stanie. Wystarczająco długo z nim gram, żeby wiedzieć, co najlepiej na niego działa.”

Przywrócenie Gasola do wysokiej formy będzie na pewno kluczowe do lepszej gry Lakers. Nie wiem czy nawet nie ważniejsze niż powrót Steve’a Nasha. W pojedynkach ze Spurs i Grizzlies potrzebnych będzie dwóch wysokich, potrafiących bronić rywali grających tyłem do kosza. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, żeby przeciwko Zachowi Randolphowi miał grać Antawn Jamison.

Na dyspozycję Gasola może też mieć wpływ ciągłe wymienianie go w roli kandydata do wymiany. Nie jest to dla niego komfortowe, ale nie on pierwszy jest w takiej sytuacji i nie ostatni. Zatem Panie Gasol, zakładamy spodnie i stajemy się mężczyzną!

Piotr Zarychta @ Twitter

  Tagi:
  Kategorie:
zobacz więcej wpisów

O autorze wpisu

Piotr Zarychta
Piotr Zarychta

Zobacz więcej wpisów
Dodaj komentarz

2 Comments

  1. poddajmusie
    Grudzień 05, 09:51 #1 poddajmusie

    Znaleźli sobie kozła ofiarnego. Tylko niech Brajant moze bedzie łaskawy zauważyć że jak on rzuca powyżej 30 pkt w meczu to Lakersi mają bilans bodajże 1-7.
    Więc co z tego że zdobywa najwięcej punktów w całej NBA jak zespół dołuje?
    Wiec niech lepiej sobie daruje czepianie się Gasola, bo nie tylko on jest winien słabej gry Lakersów.

    A co do Gasola to trudno oczekiwać żeby chłopa o wzroście 2,10 czy nawet więcej zaczął nagle biegać jak by miał o 10 cm mniej i 10 lat mniej. Zatrudnienie (No D)Antoniego (jak ostatnio ktoś świetnie przerobił jego nazwisko) na stanowisko Head Coacha w LA to jakaś porażka. Kto wpadł na tak głupi pomysł?

  2. mario2424
    Grudzień 07, 16:55 #2 mario2424

    Nie znaleźli kozła ofiarnego tylko to są fakty, gasol chyba zapomniał jak gra sie w koszykówkę jest cieniem samego siebie i wiem co mówie bo ogladam Lakers od 1997r,
    jakoś ron artest po dwóch slabych sezonach po trenowal odchudził sie i wrócił do formy, a gasol nie potrafi??? jego niemoc trwa juz 3 sezony!!!!
    powinni go jak najszybciej wymienić ,
    a od Kobego to wara koleś jest w top formie od chyba 14 lat oprócz niego tylko jeden wcześniej tak grał każdy wie o kim mówię

Dodaj komentarz

Your data will be safe! Twój adres e-mailowy nie zostanie opublikowany. Także inne dane nie zostaną upublicznione trzecim stronom.
Wszystkie pola są obowiązkowe.