Power Ranking ZKNBA – 23) Co zostało Indianie?

28/09/2017
Myles Turner Indiana Pacers Gregory Shamus/Getty Images

Paul George, był jedną z wielu gwiazd, która w te wakacje zmieniła klub. Jednakże, jest chyba jedynym graczem (no, może obok Butlera), którego odejście podczas tego offseason, osłabiło i zabolało zespół tak bardzo, jak w przypadku Indiany Pacers.

Indiana już w zeszłym roku nie była w najlepszej sytuacji. Wciąż jednak mieli George’a i nadzieję, że uda się go zatrzymać. Teraz PG-13 odszedł, w zamian nie przyszły żadne gwiazdy, czy chociaż gracze z potencjałem na nowego Paula George’a. Co gorsza, z drużyny odszedł również jeden z głównych architektów Pacers, Larry Bird. Zatem z zespołu, który w 2014 roku był w finałach konferencji, nie został nikt, a jedynym łącznikiem z tamtym teamem, jest pozbawiony formy i motywacji Lance Stephenson. Co zatem zostało Indianie, jeśli chce nawiązać chociażby do sukcesów sprzed kilku lat?

Niewiele

Przewidywana pierwsza piątka:

PG: Darren Collison

Solidny rozgrywający, który może bez specjalnego błysku, ale zawsze dostarczy trochę punktów i asyst. W ostatnich sezonach poprawił skuteczność za trzy, zatem w tej kwestii będzie wzmocnieniem na jedynce w porównaniu z zeszłym rokiem. I to chyba tylko w tym aspekcie będzie wzmocnieniem.

SG: Victor Oladipo

Oladipo wraca do miejsca w którym grał już na uczelni, lecz te kilka sezonów w lidze zmieniło odrobinę jego status. Opuszczał Indianę jako drugi numer draftu i zawodnik, z którym wiązano wielkie nadzieje. Wraca jako zawodnik o wciąż niespełnionym potencjale, który wreszcie ma pokazać coś wartego dużych pieniędzy. Powinien mieć sporo swobody i miejsca na grę. Jeśli ma jeszcze zostać kimś więcej niż uzupełnieniem obwodu to tutaj ma ostatnią szansę.

SF: Bojan Bogdanovic

Bardzo dobry strzelec, który powinien zajmować się głównie rozciąganiem gry, szczególnie przy średnich kompetencjach z dystansu Oladipo. Trochę gorzej z obroną w jego przypadku. Na niskim skrzydle ogólnie powinna być dosyć częsta rotacja graczy, także w trakcie sezonu nie zdziwię się, jeśli Chorwat zacznie grać z ławki.

PF: Thaddeus Young

Solidny skrzydłowy, który co prawda w zeszłym sezonie miał najgorsze statystyki od sezonu debiutanckiego, lecz wynikało to głównie z bycia na dalszym planie niż zazwyczaj. Teraz, bez George’a Young powinien dostać więcej posiadań. Nie jest to żaden kluczowy gracz, ale pewną stabilną grę potrafi regularnie dostarczyć.

C: Myles Turner

Ostatnia nadzieja Pacers na choć trochę lepsze jutro. Rok temu awansował do pierwszej piątki i od razu widać było poprawę. Jeśli w tym sezonie będzie na poziomie All-Star może stać się faworytem do MIP. Dobry podkoszowy obrońca, niezwykle mobilny. W poprzedniej kampanii zaczął próbować rzucać trójki, zobaczymy co wymyśli w tym roku. Generalnie jedyny w pełni jasny i pewny punkt zespołu. Zaledwie 22-letni, ma szansę sprawdzić się jako lider, zobaczymy czy to dźwignie.

Ławka rezerwowych:

W sumie to ławka Pacers wcale nie wygląda źle i nie powinna prezentować znacznie niższego poziomu niż starterzy, może poza Turnerem. Cory Joseph, Lance Stepehnson, Glenn Robinson III, Sabonis i Jefferson to nie jest tragedia. Część z nich, przy sprzyjających okolicznościach, może wskoczyć do pierwszego składu w nadchodzącym sezonie, choć nie wiem czy to nie jest wina po prostu słabości podstawowej piątki.

Trener: Nate McMillan

Miałem mieszane uczucia do tego wyboru w zeszłym roku. Z jednej strony rzeczywiście zdawać się mogło, że Indiana pod wodzą Vogela nie pokaże niczego nowego. Z drugiej McMillan wydawał się być jakiś taki nijaki. I taki również był zeszły sezon i gra Indiany. Ani szybka, tak jak miała być, ani silna defensywnie jak niegdyś. Teraz McMillan dostaje całkiem inną niż rok temu drużynę, bez lidera, którego trzeba zatrzymać i może bez presji wprowadzać swoją filozofię. Zobaczymy jakie oblicze będzie miała Indiana, chociaż jeśli chodzi o mnie to nie bardzo mu ufam.

5 pytań do:

Jak poradzą sobie w nowej rzeczywistości bez George’a?

Najbardziej oczywiste pytanie, czyli jak będą grać bez swojego lidera w Indianie? George przez te lata w Pacers wyrobił sobie status nie tylko lidera, ale jednej z czołowych postaci w lidze, nawet po straszliwej kontuzji. Teraz Indiana staje w obliczu braku najlepszego zawodnika i muszą pokazać, czy systemem i drużyną będą w stanie go zastąpić, czy różnica jaką robił George po obu stronach parkietu była zbyt duża.

Czy Myles Turner jest gotowy na bycie liderem?

Pewne uzupełnienie pierwszego pytania. Skoro nie ma George’a to jak poradzi sobie Myles Turner w roli lidera, bo nie wątpliwości, iż to on jest obecnie najlepszym graczem drużyny, dodatkowo z największym potencjałem, który może rozwinąć. Może nie jest to aż taki game-changer jak Embiid, czy KAT, ale chłopak grać potrafi. Pytanie czy sprawdzi się jako lider? Według mnie nie – będzie grał bardzo dobrze, ale nie zaciągnie tego zespołu ponad ich możliwości. W przyszłości widzę go jako świetną drugą opcję, ale jeśli chcą sukcesów to lider będzie musiał się dopiero pojawić. Co nie zmienia faktu, że Turner znów zrobi duży krok do przodu i czymś nas zaskoczy w nadchodzącej kampanii.

Jak poradzi sobie management i cała drużyna bez Larry’ego Birda?

Larry Bird to człowiek instytucja i absolutna legenda koszykówki w Indianie. Początkowo oczywiście jako zawodnik, lecz później również jako trener, a następnie prezydent do spraw koszykarskich w klubie Pacers, od lat ustawiał drużynę na odpowiednie tory i trzykrotnie był w dużej mierze odpowiedzialny za powstanie zespołu gotowego na mistrzostwo (2000, 2004 i 2013). Od tego sezonu go nie będzie i choć w klubie wciąż są (mniej lub bardziej) kompetentni ludzie, a Larry ma być doradcą to jednak brak jego talentów i wyczucia może utrudnić i przede wszystkim wydłużyć nieuchronną przebudowę. Dowodem na to niech będzie wymiana z Oklahomą.

Zawodnicy-niewiadome, czyli jaką wersję ujrzymy Stephensona i Oladipo?

W sumie pytanie można odnieść do połowy składu Pacers, lecz to Ci dwaj mogą zrobić największą różnicę swoją formą lub jej brakiem. Stephenson w Indianie rozgrywał najlepsze i w sumie jedyne dobre lata w NBA, więc jeśli ma jeszcze wrócić do sensownego grania to tylko tutaj. Nie ma jednak pewności czy nowe środowisko (bez weteranów w składzie, bez Birda i Vogela) będzie w stanie uporządkować jego głowę. Oladipo nie ma może takich historii za sobą jak Lance, lecz też nie wiadomo właściwie czego się po nim spodziewać. Jeśli odpali, może stać się solidną i energiczną drugą opcją. Jeśli nie, to swoje kilkanaście oczek doda, ale różnicy nie zrobi. Smaczku dodaje fakt, że obaj najlepiej grają na pozycji numer dwa, więc odpalić w pełni będzie mógł tylko jeden z nich .

Jaka przyszłość czeka drużynę w najbliższych latach?

To jest ciekawa kwestia, jaką faktycznie drogę obierze Indiana? Niby nie chcą tankować, a mają w planach nawet walczyć o playoffy (w końcu to Wschód), ale z tym składem i w tym mieście nie staną się konkurencyjni w lidze inaczej niż przez draft. Skoro tylko dobry wybór w drafcie może polepszyć ich sytuację, a oni specjalnie przegrywać nie będą to zostaje tylko jedna, bolesna droga, czyli bycie średniakiem, który nie walczy ani o jedno ani o drugie i zawsze gdzieś tam jest, lecz bez większej ekscytacji. Fani w Indianie zasługują na więcej.

Miejsce w Power Rankingu ZKNBA: 23.

Ocena: 3,81/10

Kopiuj link do schowka