Podsumowanie 06-26.02 oraz ocena ruchów transferowych 76ers

26/02/2017

06.02

Pistons vs. 76ers . Mecz bez historii. Nikt nawet się nie popchnął, wszyscy byli tacy „dzień dobry, jak się masz?” a dawniej nie było tak miło.

113-96

09.02

Po cichu liczyłem, że Sixers zrobią mi prezent na urodziny i mimo braku Joela Embiida rozjadą Spurs na wyjeździe. Haha. Spurs. Rozjadą. Bez Joela. Bez sensu. Przecież nawet nie byłem pijany. To pewnie przemęczenie.

103-111 i moralne zwycięstwo za utrzymanie wyniku w grze.

Następny przystanek w Orlando. Miałem taką koncepcję, że mecz ze Spurs był 09.02 czasu polskiego, a ten z Magic też 09.02, tyle że czasu amerykańskiego. Więc druga szansa Sixers. Zróbcie mi prezent!

Baj de łej. Nate Robinson podpisał kontrakt z Delaware czyli jest o krok od Sixers. Może być wesoło.

10.02

TJ McConnell przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych na 5 sekund przed końcem meczu z Magic dostał piłkę i po izolacji stanął naprzeciw Watsona, ale Holmes był po naszej stronie (mimo, że jedynie na ławce). TJ „MrClutch” McConnellowi w takich sytuacjach ręka nie drży i już drugi raz w tym sezonie przesądził o zwycięstwie w ostatnich sekundach spotkania. 113-112.

Można bez Embiida? Można.

11.02

Zgadnijcie, kto przerwał serię 13 zwycięstw z rzędu jaką szczycili się Miami Heat? Zgadliście, bezembidowi Sixers! 11 punktów i 10 asyst TJ McConnella. Ten chłopak wycina sobie maczetą drogę do pozostania w NBA, bardzo możliwe, że jako rozgrywający w Sixers. Docelowo z ławki, bo nie oszukujmy się, pewnych spraw się nie przeskoczy, to nie jest drugi Steve Nash.

Z całym szacunkiem TJ.

117-109.

13.02

Dzień 137 oczekiwania na transfer Okafora. Zawodnik od tygodni siedzi na lotnisku i z nadzieją wpatruje się w ekran telefonu, czekając na informacje dokąd ma lecieć. Zna już imiona wszystkich pracowników lotniska. Próbowano nawet zaangażować go przy odprawie, ale zrezygnowano, bo nie był wstanie zatrzymać pasażerów na bramce. Sixers nadal „prowadzą zaawansowane rozmowy z wieloma klubami”.

Przed meczem skrzydłowy Nickolas Batum zagwarantował fanom Hornets, że ich zespół dopisze sobie kolejne „W” po spotkaniu z 76ers. Gdyby dawał sobie za to rękę uciąć, dzisiaj nie miałbym ręki. I jak byś jedną ręką grał Nick? 105-99 dla Sixers i niemal cały mecz w zamrażarce (z wyjątkiem początku trzeciej kwarty). Bułka z masłem Nick.

15.02

Mecz z Celtics. Mecz z historią w tle, ale bez historii na parkiecie. Może gdyby zagrał JoJo Embiid. Ten mały z piłką w biało-zielonym stroju jest naprawdę niezły. Można go ściągnąć do Philly panie Bryan? A tak szczerze mówiąc sędziowie wydrukowali mecz, ale nie chcę robić zamieszania, bo znowu jakiś lokaut w NBA będzie.

DRU-KA-RZE!

108-116

18.02

Nastąpił długo niewyczekiwany Weekend Gwiazd tzw. All-Crap Weekend. Na parkiecie pojawił się jeden reprezentant Sixers Dario Saric, który w 26 minut rzucił 17 punktów, miał 4 asysty i 5 zbiórek i kilkoma zagraniami przypomniał dlaczego niektórzy nazywają go Magic’iem Johnsonem z Chorwacji. No dobra, ja go tak nazywam, nie wiem czy ktoś jeszcze.

Ale bądźmy sprawiedliwi, nie wszystko ssało podczas Weekendu Gwiazd. Poza klasycznym robieniem z nas tata-wariata, był też występ legendarnych, pochodzących z Filadelfii „The Roots”. Obejrzyj. Warto.

A po weekendzie zamknęło się okienko transferowe.

Po okienku wróciliśmy do grania.

24.02

Ło z Wizards, ło bez Noela i Iliasovy, ło Embiid nadal poza grą, ło bez szans.

Bum! 120-112. „Polski młot” na łopatkach. Dario Saric 20 pkt./11 zb., Covington 25 pkt./11 zb. Ta „gorsza wersja Noela” Holmes 12 pkt/ 10 zb./5 bl. ! Głębia składu Sixers nie zna granic tak jak chamstwo kierowców aut z rejestracjami „PZ ” w Poznaniu.

PODSUMOWANIE OKIENKA TRANSFEROWEGO 76ERS

Żeby napisać coś rozsądnego o ostatnich transferach zespołu z Philly musiałem odczekać kilka dni. Ochłonąć, przenalizować, przemyśleć.  Warto czasem przeprowadzić proces myślowy. Trust the process. Myślowy również.

Transfery w wykonaniu 76ers były dwa:

76ers oddają: Ersan Ilyasowa do Atlanty Hawks

76ers dostają: Tiago Splittera oraz dwa wybory w drugiej rundzie draftu

Ersan przyszedł, Ersan poszedł.

Pozyskany przed sezonem Turek nigdy nie był brany pod uwagę jako zawodnik mogący stanowić o przyszłości klubu, podczas sezonu był mentorem dla Dario Sarica i momentami pierwszą strzelbą zespołu. Średnie w tym sezonie na poziomie 14 pkt/ 6zb. Dobrze zbierał, doskonale ustawiał się na faule ofensywne (czołówka ligi), nie był jednak wybitnym obrońcą. Brak Ilyasowy zostawia pole do popisu i duże minuty głównie dla Dario Sarica, który przeskoczył „rookie wall” i w drugiej części sezonu zdecydowanie rozwija skrzydła. Kontrakt Turka schodził po tym sezonie i to był ostatni dzwonek, żeby coś za niego ugrać, dlatego jego odejście oceniam pozytywnie. W zamian do Philly poza wyborami w drugiej rundzie nadchodzącego draftu (raczej odległymi) do Philly przykuśtykał sympatyczny skądinąd center z Brazyli, który w tym sezonie nie wyszedł jeszcze na parkiet, a i w zeszłym niewiele pograł. Zamiast pod koszem walczył głównie o numerek w kolejkach do lekarzy (Sam Hinkie lubi to!). Tiago chodzi  na rehabilitacje, a w przerwach dopinguje z ławki nowych kolegów, ale wieść gminna niesie, że po sezonie zostanie zwolniony i pewnie zakończy karierę. Dobrą karierę.

FUN-FACT:  Atlanta Hawks będą dla Ersana już 6 klubem od czerwca 2015.

76ers oddają: Nerlens Noel

76ers dostają:  Justin Anderson, schodzący kontrakt Andrew Boguta i wybór w pierwszej rundzie draftu 2017 (chroniony w top-18, przechodzący następnie w 2 wybory w drugiej rundzie)

Nerlens Noel nieślubne dziecko Sama Hinkiego. Wybrany z numerem 6 w drafcie 2013 roku przez New Orleans Pelicans. Trafił do Filadelfii w ramach wymiany za Jrue Holidaya i prawa do wyboru w pierwszej rundzie draftu 2014 roku. Pierwszy sezon w NBA opuścił z powodu kontuzji kolana. Był tym, który w koncepcji byłego menadżera „Szóstek” Sama Hinkiego zapoczątkował proces przemiany organizacji z brzydkiego kaczątka, które playoffy kończyło najdalej w pierwszej rundzie, w brzydkie kaczątko bez skrzydełek i z jedną nóżką, które czeka na specjalne protezy,  wiecie, takie jak u Robocopa. (Patrzcie już wiozą!)

Do czasu powrotu na pakiet Joela Embiida to właśnie Nerlens Noel i Jahlil Okafor byli twarzami organizacji. I nagle ktoś tę twarz zaczął wymazywać z plakatów. Z Okafora twarzą też to zrobiono (ten to wyjątkowo dużo trafia na plakaty <wink, wink>), ale nikt go nie chciał przygarnąć więc został. Trochę głupio wyszło nie? Odszedł więc tylko Noel. 22-letni, świetnie blokujący, atletyczny silny podkoszowy. Ale z drugiej strony zawodnik z ograniczonym zasobem zagrań ofensywnych, którego kontuzje opisano zamiast w karcie opisuje się w zeszycie, bo się nie mieszczą (jego lewe kolano to może być większy burdel niż polski sejm)  i co jest tajemnicą Poliszynela – niezbyt dojrzałym spojrzeniem na świat.

Po tym jak opuścił początek tego sezonu (23 spotkania) wypadł z rotacji,  pod koszem tłoczno, grał ogony i co jakiś czas dawał upust swojej frustracji.

„Chce być na parkiecie, chcę grać w koszykówkę. Jestem za dobry, żeby grać po 8 minut”

W końcu zgłosiło się Dallas. Pewnie trochę dla jaj, z byle jaką ofertą. Mark Cuban żartownisiu.

„Bierzemy”.

Bryan Colangelo nie ma poczucia humoru.

Noel odszedł po 3 sezonach przegrywania, w przededniu (jak byśmy chcieli wierzyć) przełomu. Sukcesów Noel.

W przeciwieństwie do Okafora, który jeszcze jeden sezon będzie na rookie kontrakcie, Noelowi zostanie zastrzeżonym wolnym agentem po sezonie i będzie oczekiwał prawdopodobnie około 20 mln za sezon. Rodzina Colangelo od początku nie miała zamiaru zagwarantować mu zarobków na tym poziomie. Czy słusznie? Jeśli miałby zostać zmiennikiem Embiida, a tak zapewne by się stało, to trudno oczekiwać, że zawodnik wchodzący z ławki dostanie takie pieniądze. Taki DeAndre Jordanem dla ubogich. Był to więc ostatni moment, żeby dostać za niego cokolwiek. I cokolwiek dostali. Z drugiej strony można było poczekać do końca sezonu i starać się go przehandlować latem, kiedy jego wartość mogłaby być wyższa albo chociaż sprawdzić ile faktycznie by trzeba wyłożyć za niego. Miejsca w salary cap Sixers jest aż nadto. Oczywiście ktoś inny mógłby rzucić kwotą której 76ers by nie wyrównali i Nerlens odszedł by za nic.  Stracilibyśmy dwa drugorundowe wybory, starzejącego się Boguta i Justina Andresona. Oh nie, tylko nie to…

Zostaliśmy z niezbierającym Jahlilem Okaforem, kontuzjogennym Joelem Embiidem i nieopierzonym  Richaunem Holmesem.

Jeśli tylko Embiid będzie zdrowy

jeśli tylko Holmes będzie się rozwijał

jeśli tylko Okafor nauczy się lepiej zbierać.

Sporo tego „jeśli”, ale przecież cały „proces” Hinkiego oparty na wyborach w kolejnych draftach to jedno wielkie „jeśli”.

Hej, głowa do góry, kilka klocków w tej układance jest już na swoich miejscach, reszta też się ułoży.

Wierzę w to. Wierzę w proces.

FUN-FACT: Po odejściu Noela nie ma już w zespole nikogo z sezonu 2013-14.

Wspominałem już, że Ben Simmons nie zagra do końca sezonu? Nie zagra.




Kopiuj link do schowka