Playoffs Blee i nieblee XXVI

19/05/2017
zaza

Witam. Ruszył Wschód. No ale raczej wzrostu adrenaliny nie było. Pierwszy mecz i pierwszy wpi….ol. Zobaczymy czy Celtowie pod wodzą swojego Napoleona coś urwą. Na zachodzie bez zmian, jest 2:0. Nagrodę Snickers Fair Play otrzymuje zaocznie Zaza.

Upał za oknem a więc proponuje zimne piwo, najlepiej dwa i zapraszam do porcji informacji nieprzydatnych.

Kolejny odcinek:

Dziewczyny – z Warriors zaliczyły łatwy meczyk w G2. Lubią takie. A jak są trudności to mają Helgę, yyyyyyy Zazę. Jedni twierdzą, że to był przypadek, inni że za bardzo to pasuje do tej bandy mięczaków i ich bufoniastego stylu bycia. Zobaczymy co na to karma.  Cel uświęca środki więc zabili rywalizację.

GSW – 56,2% z gry, 48,6% za trzy. Wygrali asysty 39:21, przechwyty 16:1, straty 16:18.

Curry – 29 pkt, 7 zb., 7 ast., 3 prz., 8/13 z gry i 6/9 za trzy. Lekki, łatwy i przyjemny meczyk. Lubi to.

D. Green – 9 zb., 6 ast., 2 prz., 2 bl. i 13 pkt. Skuteczność nie powala ale jakie to ma znaczenie, jest 2:0.

Zbiórki – jedyne co wygrali Spurs 49:40

Spurs – zagrali jak zagrali. Psychiki nie oszukasz, nawet jak głośno krzyczysz w szatni i ręce cię bolą od poklepywania ziomali. Doskonale wiedzą, że bez Kawhiego i Parkera nie mają żadnych szans, nawet z nimi nie byli faworytami. Ciężko się zmobilizować, po stracie lidera i tak naprawdę przegraniu wygranego meczu. Poddali się już w szatni przed G2.  Wyszli, ale jakby nie wyszli i wypadli maksymalnie beznadziejnie. Mogli jednak choć trochę powalczyć.  Wyglądało jak by się obrazili i przyjęli postawę, ok wyjdziemy ale nie będziemy grać. Przedszkole.

2 – graczy Ostróg miało ponad 10 pkt. Simmons 22 i Bertans 13. Ten drugi był 100% z gry w tym 3/3 za trzy, ale nikt tego nie zauważy.

Aldridge – to, że w obronie jest prawie taką sama dziurą jak Kurdupel z Bostonu i że Warriors będą szukać na niego zmiany krycia to wiadomo, ale że w ataku daje takie dołujące występy to przesada. 8 punktów i 36,4% z gry. Osiem k…a punktów. Do tego wybitne 4 zbiórki. Reszta nie taka tragiczna 1 przechwyt, 2 bloki, 3 asysty. Ale 8 punktów ????

Gasol – jak czytam gdzieś, że jest graczem, który mógłby liderować drużynie walczącej o mistrza to nie wiem co bierze autor, ale nieźle to działa na wzrok na pewno. Być może kiedyś ale nie dziś.  7 punktów w G2, chociaż zbierał trochę – 8 zb. w 16 minut.

Mills – po dwóch meczach jego trójka jest na dnie. 10%. 1/10. Może zacząć dawać płatne lekcje.

Łomot – nie ma co pisać więcej o G2 na zachodzie bo to był po prostu blamaż. Nuda panie, nuda.

Wycieczka – chłopcy z Ohio, na wycieczce w wielkim mieście zaliczyli zwiedzanie, zakupy w centrum handlowym, McDonalda, zoo też było i w międzyczasie musieli popykać w kosza. Fajnie było. Selfie też są.

Irving – momentami wyglądał jak by grał z ziomkami na podwórku. Tylko, że on był z 4 klasy ogólniaka a oni z 8 podstawówki. Ale oprócz kilku efektownych drybingów to generalnie nie był jego dzień. Znacznie do tego przyczynił się Avery Bradley ale też nie było potrzeby w sumie na coś więcej. 11 pkt., 6 asyst, 3 zbiórki, 4/11 z gry w tym 0/3 z dystansu.

Miłość – o tak, Kev czekał na małe zielone ludziki. 32 pkt., 12 zbiórek, 1 st., 1 bl., 9/16 z gry 56,3% i 6/9 za trzy 66,7%. 32 pkt. jest jego rekordem kariery w playoffs.

2 – Love jest dopiero drugim koleżką z drużyny LBJ’a, który zaliczył co najmniej 30 pkt. i 10 zbiórek. Pierwszym był Wade.

6 – razy w tych PO Thomas nie przekroczył 20 pkt.

42,6% – tak z dystansu trafiają Cavs w tych playoffs. Są najlepsi. GSW 4 miejsce 39,1%, Boston 6 miejsce 37%. SAS 8 pozycja 35,9%.

Brad Daugherty – Love jest także pierwszym Kawalerzystą nie nazywającym się James, od czasów Brada w 1992 roku, który zalicza co najmniej 30/10 w meczu playoffs.

LBJ – mimo słabej trójki 1/6 – 16,7%, mecz właściwie bez zastrzeżeń, 38 pkt, 9 zb., 7 ast., 2 przechwyty, 2 straty i 58,3% z gry. Co tu dużo gadać robił co chciał, jak chciał, gdzie chciał i z kim chciał. Przyszedł, pozamiatał i poszedł.

0 – Jefferson punktów w G1. Wymiata w tych playoffs. Średnia 1,4 pkt. i 10,2 minuty.

Emocje – aktualne finały konferencji po obu stronach nie dają ich za wiele. G1 na Zachodzie jeszcze trochę tak ale poza tym nie jest dobrze.

Elgin Baylor i Jerry West – byli ostatnią parą, która władowała Celtom na wyjeździe po co najmniej 30 punktów. Był rok 1966.

Wróżbita – LBJ jak zobaczył Kevina to wiedział, że będzie ostro.

Horford – 36,4% z gry. Nie błysnął tym razem. 11 pkt.

Obrona – na LBJ’u nie zadziałała dobrze w pierwszej kwarcie 15 pkt i 7/7 z pomalowanego.  Jak Olynyk próbował go zatrzymać to było całkiem śmieszne.

100% – 7/7 z gry Tristiana. 20 pkt., 9 zb., 2 ast., 2 prz.

21 – Bradley i Crowder najlepsi strzelcy. Bostonu po tle punktów zdobyli.

1 w konferencji – Co do tego, że Boston jest najlepszy w konferencji. Był na pierwszym miejscu bo Cavs ich puścili. Na zasadzie: niech się pałują z Bulls i Wizards, a my w tym czasie ojebiemy leszczy z Indiany i Toronto.

Klub westbrookowania za trzy:
Korver – G1 1/6 – 16,7%,
D. Green – G2 1/5 – 20%,
James – G1 1/6 – 16,7%
Thomas – G1 2/7 – 28,6%,
Bradley – G1 2/8 – 25%.

All NBA – co tu gadać, z pierwszej piątki LBJ, Kawhi, Russ, Harden to były pewniaki. Dorzucili im Davisa. Może być, Gobert też by dał radę. Choć ja dałbym KAT’a. Ale to takie moje zboczenie. Bez wątpienia jednak wsadził bym go do trzeciej kosztem Jordana ale rozumiem, że dla innych zwycięstwa przemawiają za DJ’em. Reszta bez większych zastrzeżeń.  No może jeszcze tylko odnośnie  kolesi, którzy głosowali aby Kawhi, LBJ i Russ byli w drugiej piątce – właściwie to nic mi nie przychodzi do głowy, ale na pewno nie są zbyt spostrzegawczy.

Draft – Boston ma jedynkę. Ciekawe co zrobią ? Na pewno wiedzą, że z Isaiahem jako pierwsza opcją, nigdy nie będą prawdziwym kandydatem do mistrzostwa. Mam wielki szacunek do tego co on wyczynia, ale pewnych rzeczy nie przeskoczy.

Klub Dziurawych Rączek: Bardziej elitarnie nie można:
D. Murray – 5

 

Dzięki za poświęcony czas.

Kopiuj link do schowka