Playoffs Blee i nieblee vol XIX
z17480394Q,Marcin-Gortat

Kwiecień 20th, 2017

Ruszyły playoffy. Yea. Na razie bez większych niespodzianek. Wypadł Nurkić i wiadomym się stało, że Portland nie mają na nic szans. U Thomasa śmierć siostry także zmieniła wszystko. Bucks wyrwali jedno zwycięstwo na wyjeździe. Czy stać ich na więcej?

Wróciłem. Tak więc walnijcie jak zawsze coś mocniejszego, a za racji, że to post sezon to może spróbujcie Sambukę. Polecam.

Boston – wszystko się zmieniło i typy z zeszłego tygodnia są gówno warte. Boston najprawdopodobniej dostaną 4-0 od Bulls ale nie dlatego, że są gorsi, ale dlatego, ze Thomas ich mentalny, i nie tylko, ale przede wszystkim, lider jest poza grą. Umysłu nie oszukasz. Sytuacja, w której się znalazł, jest okrutna i koszykówka nie jest na pierwszym miejscu w jego głowie. Spoko zagrał w pierwszym meczu lepiej w drugim gorzej (33 pkt G1, 20 G2 – 20% za trzy 1/5) ale to nie był ten Thomas, którym by normalnie był. Ten wulkan energii emanujący pewnością siebie i nakręcający kolegów. Drużyna też to czuje i nie pozostaje to bez wpływu na atmosferę w szatni. To co działo by się normalnie podczas meczy play offs czyli okrzyki, mobilizacja, głupawki etc. teraz jest nie na miejscu i po prostu nie pasuje. Szkoda, bo to fajna drużyna jest, ale trzeba pamiętać, że sport to zabawa i są rzeczy ważniejsze od niego.

Joe – Johnson w pierwszym meczu pokazał kto jest prawdziwym tatusiem. 21 pkt., 3/4 za trzy i 9/14 z gry. W drugim meczu już nie był tatuśkiem. Pewnie go ręce bolały od klepania Clippersów po tyłkach po G1.

Jamal – Crawford gdzieś zgubił celownik. W dwóch meczach rzucał 9 razy za trzy. Trafił zero razy. Na razie ma zabójcza skuteczność na poziomie 29,2 % z gry.

Paul – ścisnął swoje poślady a wraz z nim cała ekipa i zagrali dobry mecz i wygrali . Hurra. Są 1-1. Generał jak na razie może bez szaleństw ale forma równa 55.9% z gry, 50% za trzy, 10,5 asysty, 4,5 zbiórki, 3 przechwyty i 23 pkt. na mecz. Jest G.

Jordan – nie ma Goberta więc jest średnio 15 zbiórek, 2 bloki i 14 pkt. na mecz w 36 minut.

Zach – w pierwszym meczu nie ogarnął, że to już play offs i wyszła padaka – 3/13 z gry i 6 pkt., W drugim już wiedział i było ok ale to i tak nie wystarczyło na Spurs.

Kawhi – w pierwszym meczu zagrał naprawdę dobrze 32 pkt. (78,6% z gry), 3 zbiórki, 5 asyst. W szatni Pop powiedział mu, że to było na maksa ch…we i ma być lepiej. I było pod prawie każdym względem. 37 pkt. (64,3% z gry), 11 zbiórek, 2 asysty, 4 straty i 19/19 z linii. Dwie wygrane zgodnie z planem.

52,6% – 10/19 Spurs w G1 z dystansu.

Butler – Jimmy korzysta z okazji i kreci dobre linijki. G1 – 30 pkt., 9 zbiórek, 3 asysty. W G2 rzucanie było bez rewelacji 1/4 za trzy więc postawił na wszechstronność 22 pkt., 8 zbiórek, 8 asyst, 4 przechwyty, 2 bloki. Dwie wygrane i wracają do domu aby zamknąć serie w czterech grach.

Giannis – w G1 na luzie 28 pkt. (72,2% z gry), 8 zbiórek, 3 asysty, 2 przechwyty, 1 blok. Psikus zrobili i Toronto przegrało. W G2 linijka jeszcze mocniejsza 24 pkt., 15 zb., 7 asyst, 2 przechwyty ale gorsze wykonanie 37,5% za gry i 4 straty i psikusa nie było.

Chimeryczni – Raptors w G1 5/23 za trzy – 21,7%. W G2 14/29 – 48,3% za trzy.

Wade – piękny spaw. Mistrz.

Za wysokie kosze dla D-Wade’a

Ibaka – w G2 16 pkt. 4/7 za trzy, 7 zb., 6 asyst, 2 bloki.

Cavs – grają, wygrywają czyli na razie jest ok. 2-0 i pewnie skończą to szybko. Statystyka jest po ich stronie. Ekipy prowadzące 2-0 wygrywają serię w 94 % przypadków. Za trzy na razie trafiają 11/28 – 39,3% w G1 i 13/31 – 41,9% w G2. Trzeba im jednak przyznać, że umieją zadbać o kibiców. To nie to co GSW, że w czwartej kwarcie od połowy to można iść do domu, jakieś blowouty itp. Oj nie, nie. U Cavs emocje są do końca. Pieszczą kibiców jak mogą. Duży plus.

LBJ – rekreacyjnie średnio 42,5 minuty na mecz jak na razie. Reszta jak to u niego. Bez zmian.

Paul dziewczyna George – gra ok, nie ma się do czego przyczepić. Robi co może. Ale nawijać nie przestaje. A to, że niedobry kolega nie dał mu rzucić w ostatniej akcji, a to że…..Nie starczy, nie mam już mocy na tą jęczącą szmulę. Powinien poszukać jakiejś ligi gdzie grają 1 osobowe zespoły, tam byłby mistrzem.

Blazers – mają przeje…e. Ciekawe czy urwą choć 1. Ale spoko Damian będzie znów mógł się zająć rapowaniem.

5 – bloków Gortata w G2. Mega wyczyn, bo on raczej rączki do bloków nie ma a tu taka niespodzianka. Dwa na Howardzie. Miodzio.

Znowu 5 – bloków D. Greena. Nie ma Nurkicia, nie ma problemu.

Draymond – on też chce mieć statystyki na poziomie TD. Jest blisko. 12,5 pkt., 12 zbiórek i 9,5 asysty, 4 bloki, 2 przechwyty do tego 57,1% za trzy. Serce i dusza GSW. Gdyby go wyjąć to rozsypią się jak domek z kart. W przeciwieństwie do Russa on naprawdę ma wy…ne na TD.

Gortat – jak na razie Howarda nie ma. W G1 – 7 pkt., 14 zbiórek i 1 blok. W G2 – 6 pkt., 1 blok i 7 zbiórek i średnio 45,5% z gry. Marcin po 14 punktów, po 10 zbiórek 2 i 5 bloków i 66,7% z gry. Dajesz Hammer. Tak na marginesie. Gortat lepiej gra jak nie ma zmiennika. Napędza mu to psyche czy co ???

NYK – chłopaki z Knicks nie chcą trenować, nie chcą się uczyć bo za trudne są zagrywki z trójkątów. Nie będę tu dyskutował czy trójkąty mają sens czy nie, ale jak słyszę, że kolesie którzy zarabiają mln $ za granie w kosza nie chcą trenować i uczyć się zagrywek itp. to po prostu ręce mi opadają. K..a jacy to są rozpieszczeni kretyni.

Wall – nie wiem czy zauważył, ze Hawks go kryją. Jeśli zauważył to nie przeszkadza mu to specjalnie. Średnia 32 pkt., 11,5 asysty, 4,5 zbiórki, 47,7% z gry i 66,7% za trzy. Dwie wygrane.

Słaby pomysł – aby kryć Hardena Adamsem i Kanterem jak to miało miejsce w G1. To jakby kazać dogonić traktorem quada.

G2 – Toronto vs Bucks, dobry meczyk.

Rondo – w G2 11 pkt., 9 zbiórek, 14 asyst, 5 przechwytów.

MVP – dla tych co nie doczytali i wciąż myśl, że wyniki MVP będą ogłoszone podczas pierwszej rundy. Nie będą. 26 czerwca na imprezce NBA – garniturki itp., poznamy wszystkich nagrodzonych.

Russ – 6/23 w G1 i 26,1% z gry, w tym 3/11 za trzy. W G2 2/11 za trzy – 18,2%. Tak kolejne szalone TD 51 pkt, 10 zbiórek i 13 asyst. Genialnie. Może on nie wie, że w sporcie chodzi o wygrane. A może nie ???

Harden – bez takich szaleństw jak jego niby kontr kandydat do MVP ale i tak jest dziko. Średnia 36 pkt., 5,5 asysty, 8,5 zbiórki i tylko 4,5 straty.

Houston – dobrze grają z Oklahomą. Dwie wygrane. W pierwszym meczu 5 kolesi z +10 pkt. W G2 trzech z +20 pkt. Oklahoma robi co może by spowolnić Hardena ale jak na razie nie do końca się udaje. Przetrwali słaba końcówkę w G2 i pod koniec rozstrzelali zmęczonych Thunder.

McGee – 13 minut 15 punktów i 4 bloki w G2.

Gruby – Barkley nabijający się ze Śmigusa Dyngusa.

Klub Dziurawych Rączek – w play offs będzie łatwiej i wymieniam członków, którzy mają po 5 strat. Zarząd trzyma się mocno.
5 – Curry, Butler, Paul, Thomas, McCollum, Millasap.
6 – Griffin, Thomas
7 – Harden
8 – LBJ
9 – Russ