Podsumowujemy trade deadline
Down

To że Pistons nic nie zrobili, jeszcze nie znaczy, że nie mogę podsumować tego czego nie zrobili.

Zwłaszcza, że wcześniej solidnie się naprodukowałem o tym co zrobią. Pierwsza część i druga część.

(Upewnij się też, że nie przegapiłeś tekstu Piotrka jak wyglądamy statystycznie i dzieła Dziadka Jerzego o Sheedzie)

Oczywiście, wcześniej w kilku zdaniach o tym co zrobiła reszta ligi…

I o tym czego nie zrobiła.

  1. Pelicans wygrali ten trade deadline już dealem Boogiego. Nie ma co się więcej na ten temat rozpisywać, poza tym, że ich wczorajszy mecz z Houston pokazał dobitnie, że to nie będzie takie hop siup. Zwłaszcza z Gentrym na ławce.
  2. Tak sobie myślę, że kombinacja Gentry + duet big manów w lidze smallballu + brak guardów + słabi wingmani + bardzo dużo złych big manów na ławce, jest zabójcza. Pelicans już w tym momencie powinni się szykować na letnie wymiany, muszą zrobić ich sporo. To zła organizacja, w bardzo dobrej sytuacji.
    Po pierwsze nie powinni się spieszyć do PO. Muszą nauczyć grać ze sobą swój core Jrue-Boogie-Davis. Nic innego nie jest ważne. Pick już oddali, a teraz mają zbyt dużo dziur w składzie, żeby być graczem w PO. Dlatego nie jest ważne czy skończą na 8, czy 9 miejscu na Zachodzie. Dla nich liczy się przyszły sezon.
    Muszą to zrozumieć, koniecznie. Istnieje dla nich duża wartość w sprawdzaniu wszystkich rozwiązań ze składem, bez patrzenia na wyniki. Znajdą wersję, która ich wciągnie do Playoffs i zrobi z nich groźny team już teraz? Super! Nie znajdą żadnej, ale odkryją kilka setów w których DMC i AD czują się razem świetnie? Super! Odkryją jak bronić small ball mając tych dwóch graczy na boisku, ale nie będą wygrywać spotkań? Super! Super!
    Przegrywanie może mieć dla nich podwójną wartość. Nie mówię o tankowaniu do top3 draftu, bo to jest nierealne. Jednak jeśli będą przegrywać, jednocześnie pompując wartość jakiegoś lamusa – Solomona Hilla – tak, że go oddadzą po sezonie za kogoś naprawdę przydatnego, dużo na tym wygrają. Jeśli przy okazji spadną w górę loterii, mają zawsze szansę, że los się do nich uśmiechnie i dostaną np 3 pick draftu. Coś we mnie się uśmiecha jak sobie myślę o dołożeniu Josha Jacksona (lub nawet Malika Monka) do tego core’u. Zastrzeżenie oddanego picku w top3 to duży steal Dempsa i danie szansy losowi. Brawa!
    To wszystko na pewno widziałaby dobra organizacja. Czy Pelicans mogą się taką teraz stać?
  3. Drudzy duzi wygrani trade deadline to Raptors. Dodanie Ibaki i Tuckera za Rossa i Sullingera (który nawet nie grał) to dla nich duży upgrade. Na miejscu ich fanów jednak, żałowałbym, że nie obrócili jeszcze JV w Brooka, jak proponowałem. Jak iść all in to all in!
  4. Na miejscu DeMarre Carrolla czułbym się teraz jak gówno. Skoro, jak głoszą sources, to GRACZE naciskali na management, żeby pozyskać PJa, żeby ktokolwiek mógł bronić LeBrona, to jaką wartość dla tego zespołu ma Carroll? DeMarre pewnie wpadłby z tego powodu w depresje, gdyby nie możliwość poprawiania sobie humoru szybkimi zerknięciami na stan konta.
  5. Dallas jebaniutcy. Kiedy usłyszałem, że oddali 1 rundę z tego roku za Noela zbaraniałem. Jak głupim można być? Przecież powinni, kurwa tankować! A potem się okazało, że Mark Cuban tak strasznie wydymał Panów, nie, panów Colangelo, że ostatecznie pewnie zje ciastko – będzie wybierał w loterii, i będzie miał ciastko – pozyskał Noela. W sytuacji Dallas pick zastrzeżony 1-18 jest wirtualny, więc de facto oddają 2 drugie rundy za Nerlensa. Well played. Jestem pod wrażeniem. Żeby było jeszcze śmieszniej, zwolnili Williamsa, żeby przypadkiem nie być zbyt mocnym. Brawa dla nich, wow.
  6. Skoro jesteśmy przy tym dealu, właśnie dlatego nie cierpię Colangelo. Hinkie zostawił Sixers w idealnej sytuacji. Mnóstwo picków, młodych assetów, zagwarantowana przyszłość itd. Dorwały się do tego dwie hieny i teraz wpierdalają, jeszcze marnują żarcie przy okazji.
    ODDAWANIE NOELA ZA DWA PICKI W DRUGIEJ RUNDZIE TO JEST KURWA IDEALNY PRZYKŁAD MARNOWANIA TALENTU I ASSETU, WY WŁOSKIE CIPY!
  7. Sam Presti zrobił Prestiego i na spokojnie, w białych rękawiczkach okradł Chicago. Gibson i McDermott to są dokładnie dwaj gracze, których potrzebowali Thunder. Sam oddał za nich de facto tylko Payne’a (do tej pory nie rozumiem jakim cudem wyciągnął z wymiany Robersona), który profilem swojej gry (potrzebuje piłki i nie rzuca za 3) zupełnie nie pasuje do Westbrooka. I jeszcze dostał pick w drugiej rundzie… what?!
  8. Ktoś wie co robi Chicago? Oddali jedynego gracza w składzie, który gwarantował im pewny shooting i pozyskali chyba piątego PG do składu. Nie wiem czy którykolwiek z tych PG może grać kiedykolwiek w NBA jako starter. Trudno mi o tym pisać nawet, zapytajcie jakiegoś fana Bulls czy się cieszy. Możecie też go przy okazji zapytać o to jaki pomysł ma Hoiberg na rozwój Payne’a i Valentine’a, bo ja po prostu nie ogarniam tego master planu… Czy trzeba komuś przypominać, że Chicago za Douga oddało DWA picki w pierwszej rundzie (Nurkic i Harris…)?
  9. Lakers są blaaah i liczyłem, że Magic będzie chciał się pokazać robiąc coś głupiego. Nie zrobił, za to wykonał dwa w miarę rozsądne ruchy, przez co chyba jest jednym ze zwycięzców okienka.
  10. Na pewno jest jednym ze zwycięzców, bo Paule George właściwie przez megafon ogłosił, że albo Pacers albo Lakers. Nagle, ze wszystkich zespołów świata, to ta-teraz-już-beznadziejna organizacja może pozyskać Paula w trakcie nadchodzącego draftu. Spójrz, jeśli Lakers obronią swój pick w Top3, a Indiana nie wejdzie do Playoffs – obie rzeczy są możliwe, myślę że w dniu draftu George wyląduje w Los Angeles. Un-fuckin-believable.
  11. To zabawne, że ten skąpy Ainge na koniec dnia oferował za Paula George’a OBA picki Nets, a ten odważny Larry Bird nie przyjął tej oferty. Stawiam, że to, że do tego dealu nie doszło odbije się obu stronom czkawką.
  12. Pssst… to wszystko może być tylko grą George’a o kontrakt wart jakieś 210 mln dolarów, którego nie mógłby dostać gdyby Indiana go przehandlowała. Boogie np już nie dostanie.
  13. Bardzo mi się podoba, że co najmniej dwa inne kluby – Nuggets i Hawks złożyły potężne propozycje za PG. Lubię odważne decyzje organizacji w NBA.
  14. Cavs są zwycięzcami tego okienka, zwłaszcza że prawdopodobnie przejmą Derona Williamsa. Nikt na Wschodzie nie wzmocnił się tak bardzo, żeby im realnie zagrozić (… dajcie spokój Raptors. Wy tak na poważnie?), a oni przechwycili kozacki backup na PG. Dodatkowo Deron to kolejny gracz, który może grać na 2-3 pozycjach i idealny fit do Cleveland. Ciekawe czy jeszcze przejmą Boguta?
  15. Boguta może też przejąć Golden State. To zabawna luka w CBA. Mój typ jest taki, że Andrew tam wróci, nie wydaje mi się żeby miał jakiś specjalny żal do Warriors za to, że go oddali. Mądrzy gracze rozumieją ten biznes, a Bogut jest jednym z mądrzejszych. Hej, zaraz się okaże, że GSW pozyskało Duranta tylko za Barnesa! Fair deal!
  16. Knicks chcieli pick razem z Rubio za Rose’a. To żart. Na koniec już zdecydowali się wymienić z Wolves 1 do 1. Na szczęście na tyle długo upierali się przy tym picku, że Thibs zdążył wytrzeźwieć i się rozmyślić. Jak poszło info, że ta wymiana upadła, gremialne „UFF” z ust fanów Minnesoty wywiało smog znad Warszawy. Dzięki Thibs!
  17. Zajebiście mi się podoba to co robią Nets. Wyciągnięcie za Bogdanovica picku w pierwszej rundzie to majstersztyk. Teraz mają dwa picki w rejonie 20-25 i mogą z nich zrobić albo jeden na granicy loterii, albo wziąć dwóch high – risk, high – reward graczy. Kozacka robota. Do tego przejęli zły kontrakt Nicholsona… który teraz dostanie u nich minuty, okaże się graczem NBA i potem wyciągną za niego jeszcze co najmniej pick w drugiej rundzie. Dokładnie to powinni teraz robić – przejmować graczy, którzy mogą jeszcze mieć jakąś wartość, w wymianach do których druga strona jest gotowa z jakiegoś powodu dopłacić. Pozyskania za darmo KJa McDanielsa to tutaj wisienka na torcie. Brooklyn stali się bardzo dobrą organizacją w chujowej sytuacji. Mocno im kibicuję, to jedyny zespół poza Detroit, którego mam czapeczkę.
  18. No dobra, dłużej nie mogę tego odwlekać. Pistons nie zrobili nic. Kurwa.
  19. 🙁
  20. Zacznijmy od pozytywów. To, że nie zrobili nic, znaczy też, że nie zrobili nic głupiego. Nie zrobili dealu dla samego dealu, jak 76ers lub Suns. To dobrze.
  21. To, że nie zrobili nic, nie znaczy, że nic nie zrobią latem. Podejrzewam, że w trakcie draftu, najpóźniej w lipcu przehandlują Reggiego Jacksona. Nie wierzę, że Reggie zacznie przyszły sezon w Motown.
  22. Mój typ jest taki, że latem Pistons zostawią Drummonda, i KCP, a oddadzą Reggiego. Na to czekam.
  23. KCP dostanie latem maksa od co najmniej dwóch drużyn. Myślę, że po sprawdzeniu teraz jego wartości, SVG da mu latem tego 5 letniego maksa pierwszego dnia offseason, żeby tylko zrzucić sobie z głowy Richa Paula.
  24. Podobno Gores za po kryjomu kocha sie w dużych oczach i długich rzęsach Dre, dlatego nie pozwoli Stanowi go oddać. Trochę szkoda, ale trudno nie szanować takiego romansu ponad podziałami, facet z facetem, biały z czarnym, niski z wysokim, właściciel z pracownikiem… to wszystko w brudnym Detroit. Może z tego być film. Do Kanady też nie mają daleko, o ile Trump ich wpuści z obrączkami z powrotem.
  25. Reggie już pokazał wczoraj, czemu powinno się go kurwa oddać. Drużyna znowu lepiej grała z Ishem niż z nim, co już zaczyna się robić nudne. Niby z jednej strony Pistons handlowali go teraz przy bardzo niskiej wartości, ale może okazać się, że latem będzie miał jeszcze niższą. Przecież jak tak dalej pójdzie to Ish go wygryzie z pierwszej piątki. Ajajaj. Nie tak to miało wyglądać.
  26. Problemem w tym sondowaniu przez Pistons rynku na swój core, jest fakt, że informacje o tym wyciekły do wiadomości publicznej.
    A. Myślę, że KCP się nie przejmie tym, że Detroit nim handlowało i może to wręcz go zmotywować.
    B. Ciekaw jestem jak to wpłynie na Drummonda. Scenariusze są dwa: albo wejdzie w konflikt z trenerem i będzie codziennie płakał w rękaw Goresa i któryś z dwójki Dre – Stan będzie musiał latem odejść, albo dostanie dodatkowego kopa na rozpęd i zagra 3 mecze więcej zmotywowany i starający się. Na szczęście na pierwszy scenariusz i otwarty konflikt Drummond chyba nie ma jaj, dlatego stawiam na to drugie, ale bez wielkiego optymizmu.
    C. Mam wrażenie, że SVG już ostatecznie stracił Reggiego. Ta historia nie może mieć happy endu. Jackson już w Oklahomie pisał na swoich butach: Starting PG i HOF. Wszedł w konflikt ze wszystkimi w Thunder domagając się większej roli. SVG przejmując go, od razu mu powiedział, że jest jego PG, a potem latem dał mu jeszcze w nocy nowy kontrakt. Reggie się popłakał oznajmiając wszystkim, że teraz Detroit to jego dom. Popłakał sie drugi raz w trakcie pierwszego meczu w nowej roli. Reggie był gwiazdą Pistons przez pierwsze 1,5 sezonu gry tutaj. Zaczął kontuzjowany nowy sezon, drużyna już nie chciała go potem w gwiazdorskiej roli. On i Stan wbijali sobie wzajemnie szpilki w mediach. SVG otwarcie i nieco desperacko nim handlował przez ostatni tydzień. Reggie jest bardzo emocjonalnym, bardzo introwertycznym i bardo pewnym siebie człowiekiem, czytaj trudnym charakterem. Jackson przed All Star Weekend czując utratę zaufania trenera grał coraz gorzej. Po ASW zagrał wyjątkowo fatalnie. Z tego może być smutny film, o rosnącej więzi między ludźmi, utracie zaufania, spalonych mostach i niemożliwości ich odbudowania, wreszcie o rozpadzie więzi i ranach, które nigdy sie nie goją. Reggiego zagrałby Leonardo DiCaprio, grając czarnego może wreszcie zasłużyłby na Oskara, którego już dostał za dwugodzinną scenę umierania w śniegu… Tak czy siak, pogódźmy sie z tym. Reggie jest gone.
  27. Czego Pistons chcieli za swoich graczy?
    A. Za Reggiego – picku, młodego talentu i spadającego kontraktu…
    B. Za Drummonda – picku Nets / CJa McColluma / Damiana Lillarda
    C. Za KCP – trudno powiedzieć, podobno bardzo dużo
  28. Czego Pistons nie chcieli za swoich graczy?
    A. Za Reggiego – Ricky’ego Rubio / DJa Augustina i Jeffa Greena / tym podobnego szrotu
    B. Za Drummonda – Brooka Lopeza / Allena Crabbe i picku Portland / Jonasa Valanciunasa
    C. Za KCP -wszystkiego co nie jest gwiazdą
  29. Dziwi mnie, że nawet na moment nie pojawił się plotki o tym, że Pistons handlują Baynesem i za co. Jedyny moment kiedy pomyślałem, że go oddają, był wtedy, kiedy ogłoszono, że jest questionable na mecz z Charlotte… ale zaraz potem okazało się, że chodzi o chorobę.
    Tak samo się dziwię, że chyba ani razu nie padło nazwisko Morrisa.
  30. Cóż, dzisiaj rano odruchowo sprawdziłem Twittera, żeby sprawdzić, czy Detroit już przehandlowało Reggiego… dopiero po chwili przypomniałem sobie, że już po ptakach. Drużyna z Motown zmierza trochę do nikąd, ale hej, może wzmocnieniem okaże się ten słynny już progres wewnętrzny? Stanley Johnson wygląda naprawdę dobrze (możesz mnie za to spalić w komentarzach) i myślę, że gdyby Pistons nie chcieli aż tak bardzo trafić do Playoffs już by grał w pierwszej piątce. Podobnie myśli Zach Lowe, więc to nie tak, że jestem całkiem głupi i zakochany w Johnsonie.
    No i wygraliśmy po niezłym meczu z Charlotte!
  31. Może i zmierzamy chwilowo do nikąd, ale mamy najłatwiejszy terminarz na Wschodzie do końca sezonu i myślę, że skończymy na 6 miejscu w konferencji, zwłaszcza biorąc pod uwagę to co się dzieje w Bulls. To by znaczyło, że w pierwszej rundzie Pistons trafią na kogoś z pary Toronto/Wizards i absolutnie nie skreślałbym drużyny SVG w starciu z Brooksem lub Casey’em. Ewentualna druga runda to Boston, ale wiesz, Celtics się nie wzmocnili na deadlinie, a przed sezonem patrzyliśmy na nich jako na realny matchup. Przy odrobinie, nie no bez jaj, przy furze szczęścia może się w czerwcu okazać, że Detroit jest po niesamowitym runie do Finału Konferencji, w drafcie ze swoim pickiem biorą Bama Adebayo, a Reggiego jakimś cudem wymieniają z Dallas na Franka Ntilikinę i Setha Curry. Potem się budzą i rzednie im mina, ale potrzebowałem pozytywnego akcentu na koniec.