Pistons statystycznie po 57 meczach
drummond_benched_mavericks

Jest 19 lutego 2017 roku, a ja w dalszym ciągu nie nazywam się Benjamin Button i w dalszym ciągu jestem za stary, żeby jarać się Weekendem Gwiazd(którego największym plusem jest to, że mogę wrzucić tekst 3 dni później i nadal jest aktualny), ale słyszałem już głosy, że Slam Dunk Contest był równie ciekawy, co wczorajszy występ wschodzącej gwiazdy „wszechstylowej walki wręcz”(kocham to określenie)- Bonusa BGC. Zamiast tego po przesłuchaniu „6 Feet Deep” Gravediggaz włączyłem „A Love Supreme” Johna Coltrane’a(trochę capriciosa z nutellą, wiem) i ponownie zaglądam w statystyki naszej ulubionej drużyny koszykówki NBA, która w dalszym ciągu jest okropna, ale bardzo możliwe, że zajmie jeszcze szóste miejsce na tym Wschodzie, który znowu jest wyścigiem kulawych trzmieli i uniknie dzięki temu w pierwszej rundzie playoff dwóch jedynych drużyn, które są od niej o jeden lub więcej poziomów wyżej(Cavs i Celtics).

1.35 koszykarzy z 25 drużyn zdobywa w tym sezonie średnio przynajmniej 20 punktów w meczu. Pozostałe 5 ekip to(w nawiasie najlepszy strzelec): Lakers(Lou Williams 18.6), Hawks(Paul Millsap 17.9), Nuggets(Danilo Gallinari 17.2), Magic(Evan Fournier 16.8) i Pistons(Tobias Harris 16.3). Nie odkryję Ameryki, gdy napiszę, że brakuje nam lidera, ale mam wrażenie, że nie doceniamy tego, jak bardzo nam go brakuje.

2.#TradeReggieJackson. Gość dostaje 16 milionów za sezon, a z nim na parkiecie jesteśmy gorsi od przeciwników o ponad 7 punktów, podczas gdy z Ishem Smithem mamy NetRtg na poziomie +2.1(z Beno Udrihem +2.0). Ishmael ma też dużo lepszy stosunek asyst do strat(3.39, a 2.35), do tego nie rzuca dużo gorzej, drugi sezon z rzędu robiąc swój najlepszy wynik pod względem TS%: 48.3%(R-Jax 52.3%). Siłą Reggiego, który ma też oczywiście najwyższy usage w zespole(choć i tak sporo mniejszy niż w pierwszych spotkaniach po powrocie) miała być gra w kluczowych momentach meczów, ale w porównaniu z poprzednim sezonem zaliczył jego clutch FG% spadło z 42.4% do 28.6%, podczas gdy Ish osiągnął jego poziom z ubiegłego roku(oczywiście w dużo mniejszej próbie). Jackson jest również dużo mniej agresywny niż rok temu, gdy był jednym z najczęściej wjeżdżających pod kosz ludzi w lidze, teraz spadł do trzeciej dziesiątki w tej kategorii, poza tym, mając więcej drive’ów od Isha ma gorszą skuteczność i minimalnie częściej traci piłkę, a zdecydowanie rzadziej podaje w takich sytuacjach. Przede wszystkim zaś mamy dowód, że z Ishem jako PG1 wcale nie byliśmy gorsi. Jeśli udałoby się wyciągnąć za niego pick Orlando(nie powinno się udać, ale to wciąż negocjacje z Robem Henniganem, które mają miejsce), to znów będę krzyczał, że kocham SVG i Bowera, tylko głośniej niż zwykle.

3.Jestem hejterem Andre Drummonda praktycznie od początku kiedy trafił do Detroit, po prostu nie lubię takiego typu graczy. Mimo tego był moment na początku poprzedniego sezonu, gdy byłem nawet lekko podekscytowany, że może wreszcie zrobi krok do przodu. I rzeczywiście, sezon 15-16 był lepszy, ale teraz znowu wrócił na poprzedni szczebel, nawet w rzeczach, w których jest najlepszy i wciąż daleko mu do bycia regularnym. 13,8 zbiórki zamiast 14,8, 4.1 zbiórki w ataku zamiast 4.9, więcej strat przy takim samym, a nawet minimalnie mniejszym usage, poza tym mniej bloków i dużo gorszy DefRtg(trochę pewnie efekt lepszej ofensywy w NBA, ale to wciąż zjazd ze 102.3 na 108.3), 4.4 punktów drugiej szansy zamiast 5.3, ten sam słaby poziom 52-53% obrony obręczy i tylko w rzutach osobistych się poprawił, ale wciąż daleko mu do minimum przyzwoitości, czyli 50%.

4.Często narzekamy, że Marcus Morris za dużo gra indywidualnie, że w swojej głowie jest dużo lepszym koszykarzem niż w rzeczywistości- wszystko prawda, znajduje się w Top 20 NBA(minimum 25 akcji) jeśli chodzi o procent posiadań, będących izolacją(15,7%, mniej więcej tyle co John Wall i Paul George), ale jednocześnie jest w nich skuteczny, zdobywając 1.1 PPP. Dla przynajmniej 100 posiadań jest to trzecie miejsce w lidze, jedynie za Isaiah Thomasem(oczywiście) i Kyrie Irvingiem(oczywiście), ale ma od tej dwójki wyraźnie lepszy wskaźnik eFG% w takich sytuacjach i zdecydowanie rzadziej traci piłkę. I tak, dalej uważam, że z tym cudownym kontraktem Marcus, dodatkowo zatrzymujący przeciwników 5% poniżej ich normalnej skuteczności, jest naszym najlepszym assetem w potencjalnych wymianach. W tym miejscu jeszcze ciekawostka, Spencer Dinwiddie, którego miało już nie być w lidze, zdobywa w izolacjach 1.2 PPP(lepszy jest tylko Will Barton).

5.Tobias Harris jest piątym najbardziej efektywnym ball handlerem w pick and rollu(razem ze Nickiem Youngiem, lepsi tylko Troy Daniels, Shaun Livingston, Terrence Ross i James Ennis), produkując w każdym posiadaniu 1.08 punktu i jest to zdecydowana poprawa względem poprzedniego sezonu, ale tylko niecałe 11 procent akcji rozgrywa w tej roli. Tymczasem Reggie, który podobno jest tak świetny w tym elemencie, drugi sezon z rzędu znajduje się poniżej poziomu 0.9 PPP, co jest tylko średnim wynikiem(mały plus dla niego, że niemal dokładnie tyle samo oddaje w obronie P&R).

6.Już w poprzednim sezonie mimo sporo narzekaliśmy na zbyt małe wykorzystanie Andre Drummonda jako rolującego- w tym sezonie miał zaledwie 100 takich posiadań(mniej niż np. Frank Kaminsky) i choć jest dużo mniej efektywny(1.12 PPP) niż DeAndre Jordan czy Rudy Gobert, to jednak jego wynik jest dobry, dający miejsce tuż za Top 10 dla przynajmniej 100 akcji. Fajnie, że chcemy rozwijać Dre w innych elementach, 235 posiadań miał w post-up(0.75 PPP), ale na koniec dnia chodzi o wygrywanie meczów, prawda? Graczem efektywnym w post-up jest w naszej drużynie Jon Leuer(mała próbka, ledwie 43 posiadania, 1.07 PPP).

7.Żadną nowością nie jest też brak w Motown spot-up shootera, Tobias, KCP i Marcus są w tym elemencie co najwyżej przyzwoici(między 1.06, a 1.11 PPP), generalnie Pistons dalej są na szarym końcu pod względem trafianych trójek jako drużyna(gorsi tylko Bulls, oczywiście). Nie możemy za to narzekać na efektywność ścięć w kierunku kosza, bo Jon Leuer jest drugi dla minimum 20 posiadań(1.74 PPP, lepszy tylko Aaron Gordon), a Tobias Harris siódmy(1.64 PPP). Leuer jest również bardzo dobry w ograniczonej ilości dobitek(1.33 PPP, Drummond ma tylko 1.02).

8.Mike Gbinije i Henry Ellenson to dwóch spośród 22 zawodników, którzy nie spudłowali w tym sezonie ani jednego osobistego. Oczywiście nie kwalifikują się do żadnego rankingu, bo nie zmienia to faktu, że zgodnie z przewidywaniami są w trwającej kampanii graczami D-League.

PS. Tak, to drugi tekst na blogu jednego dnia, też jestem w szoku. Pierwszy znajdziesz tutaj