Pierwsza Piątka: Rysownicy i malarze

14/07/2017
Willie Cauley-Stein fot. YouTube

W „Pierwszej Piątce” co, a jakże, piątek, kompletuję koszykarskie pierwsze piątki według jednego, mniej lub bardziej losowego motywu przewodniego. Dziś jest nim talent plastyczny.

Wiemy, że gracze NBA lubią udzielać się artystycznie nagrywając płyty, występując w filmach, tańcząc, czy pisząc książki. Nieliczni jednak jako swoje hobby podają malowanie i rysunek. Spośród nich wybierzemy piątkę, która stworzy dzisiejszy skład.

PG – Alex Acker. Acker, mający na koncie oprócz 30 występów w NBA i epizod w Asseco Prokomie Gdynia, nie jest point guardem, ale ponieważ moi skauci nie potrafili mi znaleźć żadnego rysującego rozgrywającego, postanowiłem po prostu włożyć piłkę do rąk najniższemu i najsłabszemu fizycznie z moich malarzy. Cechą journeymana takiego jak Acker jest umiejętność przystosowywania się do sytuacji i na to liczę. Liczę także na jego talenty strzeleckie.

SG – Desmond Mason. Czempion Slam Dunk Contest z 2001 roku jest kimś więcej niż tylko koszykarzem, który lubi rysować w wolnym czasie jak Acker. Mason studiował historię sztuki a po zakończeniu kariery otworzył w Oklahomie własną galerię, gdzie m.in. prezentuje swoje prace. Robił to jednak już wcześniej, jeszcze za czasów gry w NBA – jego obrazy były wystawiane chociażby w jednej z galerii sztuki w Milwaukee. Oto próbka jego zdolności malarskich…

…a oto co potrafi zmalować z piłką i wolną drogą do kosza:

SF – Jeremy Evans. Kolejny zwycięzca konkursu wsadów kochający malować? Coś jest na rzeczy. Dunk Evansa nad obrazem przedstawiającym siebie samego dunkującego nad obrazem może pamiętać, ale niekoniecznie wiecie iż jego autorem jest sam zawodnik Jazz.

Moją ulubioną pracą Evansa jest chyba jednak portret Jerry’ego Sloana:

Jeremy Evans Jerry Sloan

Namaluj mnie jak tych swoich oldschoolowych trenerów Jeremy…

PF – Loy Vaught. W połowie lat 90. Vaught zagrałby pewnie w Meczu Gwiazd, gdyby nie fakt iż był graczem Clippers. Mimo tego wszem i wobec doceniano jego solidność przejawiającą się w najlepszych momentach około 17 punktami i 10 zbiórkami na mecz. A gdy nie był jedynym szanowanym graczem Clippers, zajmował się malowaniem i rysowaniem. Podobno jego konikiem jest abstrakcyjne malarstwo olejne. Fani NBA z lat 90 mogą pamiętać felieton na ten temat w jednym z numerów Magic Basketball…

Loy Vaught

C – Willie Cauley-Stein. Jeśli się zastanawiacie co w czasie wakacji porabia perspektywiczny podkoszowiec Kings, to odpowiedź brzmi (poza trenowaniem): uczy się malować w Wietnamie. Serio:

Sixth Man: Patrick Ewing. Pod względem talentu koszykarskiego, to niekwestionowany lider dzisiejszej pierwszej piątki, ale jego talenty plastyczne nie są do końca udokumentowane, stąd degradacja do roli rezerwowego. Ewing trafia jednak do tego składu, bo sygnował swoim nazwiskiem książkę dla dzieci zachęcającą je do malowania:

Patrick Ewing In The Paint

Patrick, razem ze współautorką, uczy dzieci jak malować, co malować i gdzie malować – na pewno pozostali członkowie składu docenią jego wiedzę w tym zakresie.

***
Autor prowadzi blogi Mercy Mercy Jerome Kersey oraz Czarne Kwiaty Białe Korzenie, które można lubić na facebooku (MMJK | CKBK) i śledzić na twitterze (MMJK | CKBK). Ma też adekwatny profil na instagramie.

Kopiuj link do schowka