Paul George zostaje w Oklahomie!

01/07/2018
fot. Nate Billings/The Oklahoman

Pierwsza wielka decyzja tego lata już za nami! Paul George bardzo szybko rozwiał wszelkie wątpliwości dotyczące swojej przyszłości i ogłosił, że zostanie w Oklahomie City Thunder.

Paul George nie przedłużał swojej decyzji i nie zastanawiał się ani chwili więcej niż musiał. Nie spotkał się również z żadnymi delegacjami od zespołów zainteresowanych jego usługami. Praktycznie w chwili rozpoczęcia offseason jedna z największych gwiazd tego lata ogłosiła, jaką przyszłość wybrała. Niestety fani Los Angeles Lakers, PG-13 nie wrócił do domu.

Bawiąc się na domówce u Russella Westbrooka, Paul George zakomunikował światu, że zostaje w OKC. Jak sam to ujął, ma tam pewne niedokończone interesy.

Unfinished business @russwest44

A post shared by Paul George (@ygtrece) on

Zgodnie z wszelkimi doniesieniami, George podpisał z Thunder maksymalny, czteroletni kontrakt wart 137 milionów dolarów z opcją gracza na ostatni sezon.

To oczywiście wielkie zwycięstwo obozu Thunder, nawet jeśli właściciele będą musieli sięgnąć całkiem głęboko do kieszeni w obecnej sytuacji. Jeszcze rok temu nikt nawet nie przypuszczał, że coś takiego się wydarzy, ale później Presti zagrał va banque i wymienił Oladipo i Sabonisa za George’a z nadzieją, że uda się go przekonać podczas jednego sezonu do pozostanie na dłużej. Ryzyko się opłaciło. Szkoda, że w przypadku Melo już się tak nie udało, ale ten jeden sezon jeszcze jakoś przemęczą z Anthonym w składzie.

Podpisanie PG przez Oklahomę to też nadzieja dla wszystkich zainteresowanych Kawhi Leonardem, którzy nie nazywają się Lakers. W zeszłym roku George był pewniakiem do gry w LA, zresztą sam to sugerował. OKC spróbowali swoich sił i dali radę go przekonać. Czemu zatem podobny scenariusz miałby się komuś nie udać z Kawhi? To też pokazuje, że Lakers nie są już tak interesującym kierunkiem dla zawodników jakby się mogło wydawać.

Zdaniem jednego z menadżerów NBA, ta decyzja jest głównie motywowana przyjaźnią z Russellem Westbrookiem. Przed OKC rysuje się naprawdę ciekawa przyszłość. Opierając się na trzonie Westbrook/George można mierzyć wysoko.

Taki scenariusz natomiast jest dużą porażką dla Lakers. Co najbardziej ciekawe w tym wszystkim, jakiś czas temu Lakers dostali karę od ligi za kontakty z George’em i próby namawiania go do przyjścia do Lakers. Oddali lidze 500 tysięcy dolarów i wszystko to na nic.

Teraz został im LeBron, który oczekuje przecież zespołu gotowego do walki o mistrzostwo. Paul George miał być jednym z elementów takiego składu. Lakers mogą obecnie starać się o Kawhi (co nie będzie łatwe), albo iść po Cousinsa, którego zdrowie to wielki znak zapytania. Jeśli nie podpiszą nikogo, to ten wielki i szumnie zapowiadany offseason będzie wielką katastrofą.

Kopiuj link do schowka