Paul George: Nie potrzeba mi wielkiego miasta

27/07/2018
fot. Adam Pantozzi/NBAE via Getty Images

Paul George tego lata był jedną z największych gwiazd offseason. Skrzydłowy ostatecznie postanowił pozostać w Oklahomie, mimo kuszenia ze strony rodzinnego Los Angeles.

George w ostatnim wywiadzie stwierdził, że perspektywa gry w Los Angeles była dla niego niezwykle kusząca:

Sponsor serwisu

„Chciałem wrócić do domu. Grać u siebie, założyć tą koszulkę, dla swojej rodziny i dla mnie samego. Chciałem zapisać się w historii tej drużyny. Ale trafiłem do Oklahomy i od razu mi się tu spodobało. Zakochałem się w tym miejscu i jestem szczęśliwy z decyzji, którą podjąłem.”

Wiele osób zaskoczyła taka decyzja ze strony PG, w dodatku podjęta niezwykle szybko. Jak się okazuje w LA miałby szansę zagrać u boku LeBrona Jamesa i powalczyć o tytuł. W Oklahomie może być z tym odrobinę trudniej. Od strony marketingowej również więcej zyskałby na przenosinach do Lakers. Z pewnością znalazłby się wtedy w blasku reflektorów jeszcze częściej niż dotychczas. George nie jest jednak takim typem człowieka i twierdzi, że mały rynek Oklahomy mu bardziej odpowiada:

„Jestem teraz rodzinnym człowiekiem. Nie potrzebuję żadnych rozrywek. Na tym etapie kariery nie potrzeba mi wielkiego miasta. Oklahoma jest piękna i spokojna, ale to dobrze. Nie chodzę na wielkie imprezy, do klubów, na filmowe premiery. Po meczach, czy po treningach wracam do domu i odpoczywam razem z dziećmi i dziewczyną.”

Do takiego trybu życia, Oklahoma z pewnością nadaje się bardzo dobrze. Oprócz samego miasta George chwalił również relację jaka udało mu się zbudować z kolegami z zespołu:

„Poszliśmy razem na niejedną bitwę, weszliśmy do playoffów i nigdy nie słyszałeś o jakichś konfliktach w szatni, niezależnie jak graliśmy. Zbudowaliśmy tutaj prawdziwą więź, braterstwo. Nie miałem zamiaru tego opuszczać.”

Czy w odmienionej postaci w przyszłym sezonie Thunder będą w stanie powalczyć o Finały NBA?

Kopiuj link do schowka