Parker: W NBA nie płacą za grę w obronie

20/07/2018
Milkwaukee

Jabari Parker, nowy skrzydłowy Chicago Bulls nigdy nie był znany ze swojej znakomitej obrony. Jak się okazuje, nie bez powodu. Jak stwierdził sam zawodnik, gra w obronie się po prostu nie opłaca.

Parker podpisał tego lata dwuletni kontrakt z Chicago Bulls na kwotę 40 milionów dolarów. 2 numer draftu 2014 zawsze był kojarzony bardziej ze swoją grą w ataku niż z defensywą i w nowym klubie nie zamierza tego zmieniać:

Sponsor serwisu

„Skupiam się na swoich mocnych stronach. Popatrz na tą ligę. Nie płacą zawodnikom za obronę. Nie powiem, że w ogóle nie będę grał w obronie, ale twierdzenie, że to jakaś moja słabość to jakby powiedzieć, że obrona jest słabością każdego gracza w NBA. Ponieważ zdobywałem 20 i 30 punktów na gościach, którzy słyną z obrony.”

Tony Allen chyba się nie zgodzi. W dalszej części Jabari próbuje wyjaśnić, że niektórych zawodników nie można zatrzymać:

„Jeśli znasz się na grze, to rozumiesz też, że tutaj wszyscy są zawodowcami nie? I wiesz, że niektórzy goście mają pewną średnią. I nieważne co zrobisz, oni i tak wyrobią swoją średnią punktów. Płacą ludziom za zdobywanie punktów. Wszyscy to potrafią. Chodzi głównie o to, aby ograniczyć ich w jak największym stopniu.”

Talentu do zdobywania punktów nie można z pewnością Parkerowi odmówić, o ile oczywiście jest zdrowy. A z tym jest ciężko jak dotąd. Jednakże tak otwarte bagatelizowanie gry w defensywie to nie jest dobry prognostyk dla Freda Hoiberga. Tym bardziej jeśli coach Chicago pragnie zbudować coś więcej niż zespół walczący o loterię draftu. W końcu atak wygrywa mecze, ale to obrona wygrywa mistrzostwa.

Kopiuj link do schowka