O tym jak tajemna wiedza trenera Triano dała Suns zwycięstwo

28/12/2017
fot. Brad Rempel/USA TODAY Sports

Wczorajszej nocy Phoenix Suns pokazali na czym polega walka do samego końca. W ostatniej akcji meczu, gdy na zegarze pozostawało 0,6 sekundy do końca, rozegrali świetną akcję, która przyniosła im zwycięstwo w starciu z Grizzlies. Jak się okazuje, tą konkretną zagrywkę trener Triano zaplanował już jakiś czas temu.

Chodzi oczywiście o tą akcję, którą Tyson Chandler pogrążył Memphis.

Sponsor serwisu

Gdzie jednak jest ta przewrotność coacha Triano o której mowa w tytule? Ano jak widać na załączonym video, trener Miśków, J.B. Bickerstaff żywo gestykuluje w stronę sędziów w chwili euforii graczy Phoenix. Zarzucał on bowiem tzw. offensive goaltending, w wykonaniu centra Słońc. Jednakże, ta zasada nie obowiązuje w sytuacji rozpoczęcia z boku, zatem wystarczyło ją rzucić w kierunku kosza, a Chandler miał pełną swobodę w kwestii zdobycia punktów.

„Próbowałem stworzyć akcję, która przyniesie punkty, gdy nie ma wiele czasu, gdy zostaje mniej niż sekunda na zegarze i pomyślałem, że to jest dobry moment, aby tego spróbować. Wpadłem na to jakieś dwa czy trzy dni po objęciu posady tutaj i jest to zasada o której wielu ludzi nie ma pojęcia. Nie możesz popełnić goaltending w sytuacji, gdy piłka nie jest w grze, zatem kazałem im rzucić ją w kierunku kosza, a Tyson ma ją po prostu jakoś wepchnąć do środka.”

Sami zawodnicy Suns nie mieli pojęcia, że jest to dozwolone, o czym wspomina Devin Booker:

„Co najbardziej szalone w tej zagrywce, to fakt iż nie miałem pojęcia, że istnieje taka zasada. Zagraliśmy to kiedyś na treningu i myślałem, że nasz trener oszalał. Byłem pewien, że to jakaś reguła zza oceanu.”

Coach Triano pierwszy raz dowiedział się o tej zasadzie lata temu i od tamtej pory trzymał to w sekrecie:

„Zapytałem o to sędziów na szkoleniu z trenerami, kiedy byłem jeszcze w Toronto – 15 lat temu. Zapytałem ich o to i od tamtej pory starałem się tym nie chwalić, ale teraz to już żaden sekret.”

Cóż, sekretna taktyka trenera Phoenix przyniosła im cenne zwycięstwo, chociaż teraz liga pewnie będzie już na to gotowa. A sam Triano niech się cieszy, że nie grał przeciw Detroit – Stan van Gundy ma już dawno odpowiedź gotową na takie sztuczki. Jak dla mnie znacznie ciekawszą.

Kopiuj link do schowka