Nowy kontrakt Kerra, Warriors myslą o DeAndre Jordanie!

30/06/2018
DeAndre Jordan Kevin Durant Warriors

Zgodnie z doniesieniami od ESPN, trener Steve Kerr podpisał przedłużenie umowy, a teraz Warriors myślą o umowie dla DeAndre Jordana.

Trener Steve Kerr w 2014 roku podpisał pięcioletni kontrakt z Warriors – dziś podpisuje jego przedłużenie, które stawia go w gronie najlepiej zarabiających trenerów. Przez cztery lata pracy Kerr co sezon wchodził z drużyną z Oakland do Finałów NBA i trzy razy zdobył Mistrzostwo – w tym dwa razy z rzędu. W międzyczasie 52-letni szkoleniowiec zmagał się też z poważnymi problemami zdrowotnymi. W pewnym momencie ból pleców uniemożliwiał mu wykonywanie swojej pracy i jak pamiętamy przez znaczną część rekordowego sezonu 2015/16, zespół prowadzony był przez asystenta Luke’a Waltona. Zdrowie nie było jednak przeszkodą w podpisaniu lukratywnego przedłużenia umowy.

Ruch z przedłużeniem Kerra był dosyć oczywistym do wykonania – inaczej jest z kolejnym planowanym posunięciem. Pomimo faktu, że szanse na powodzenie są bardzo niskie, Warriors próbują znaleźć sposób na podpisanie świeżo upieczonego wolnego agenta, DeAndre Jordana. O takim pomyśle mówi się po cichu w klubowych kuluarach już od jakiegoś czasu – DeAndre Jordan prywatnie jest dość bliskim przyjacielem Kevina Duranta, oraz byłym klientem obecnego właściciela Warriors, Boba Myersa.

DeAndre Jordan zrezygnował własnie z opcji w swoim kontrakcie, porzucając ponad 24 miliony dolarów i przestając być zawodnikiem Clippers. Według Marca Steina z New York Times, jedyne co może zaoferować zawodnikowi Warriors, to jakieś 5,3 miliona dolarów, czyli mid-level. Szansa na to, że Jordan zgodzi się na takie pieniądze jest z pewnością niewysoka i klub zdaje sobie z tego sprawę. Podpisanie nawet tak niewysokiej umowy kosztowałoby Warriors dodatkowe ponad 20 milionów dolarów podatku od luksusu.

Czy DeAndre Jordan da się skusić wizją pierścienia? Nie koniecznie. Zwłaszcza, że szybko zobaczy pewnie sporo wyższych ofert. W wieku 29 lat jest to dla niego ostatni dzwonek, żeby poszukać stosunkowo wysokiej i długiej umowy na rynku – na zmniejszenie zarobków i wzmacnianie kontenderów przyjdzie jeszcze czas. Z drugiej jednak strony, są szanse na to, że DeAndre nie dostanie propozycji maksymalnego kontraktu i stwierdzi, że właściwie dlaczego by nie spróbować w Oakland… Nie jest to scenariusz najbardziej prawdopodobny, ale dobrze wiedzieć, że GSW nie śpią i myślą o dodaniu jeszcze większej ilości talentu do składu.

Kopiuj link do schowka