Nowy, ale jakby stary Odom

15/11/2012
Lamar Odom

Lamar Odom /fot. Flickr

Wszyscy mówią, że ten pociąg już dawno odjechał, ale Vinny Del Negro stwierdził niedawno, że Lamar Odom potrzebuje czasu, aby wrócić do pełni formy, do pełni sił i przede wszystkim do pełni samego siebie. Tej „pełni” przed rozpoczęciem rozgrywek było za dużo. Podczas letniej przerwy silny skrzydłowy sporo przybrał na wadze i znów podpadł zespołowi. Remedium miała być prosta dieta i dużo pracy na siłowni, ale mamy początek sezonu, a Lamar nadal gra jak śpiący rycerz.

W przeciągu ostatnich kilku tygodni usłyszeć o nim mogliście tylko przy okazji wpadki, gdy podczas nagrywania wideo dla zespołu bez wahania stwierdził, że jest Lamar Odom i gra dla Los Angeles Lakers.

Stara miłość nie rdzewieje, ale ciało już tak. Sezon z Dallas Mavericks był katastrofą, którą zresztą zarówno Mark Cuban, jak i Rick Carlisle mogli przewidzieć. Jednak dostali w prezencie gracza, który kiedyś był najlepszym rezerwowym i potrafił zmieniać losy meczu. Wówczas trener Mavs mówił o Lamarze dokładnie to samo, co teraz mówi Del Negro, ale brak współpracy z Odomem zaczął w końcu przeszkadzać ekipie Mavs.

Co zrobią Clippers, jeśli analogicznie do sytuacji w Dallas Odom znów będzie częściej przylepiony do ławki, niż do rywala na parkiecie? Na razie nie ma co bić na alarm, ale w Los Angeles muszą być bardzo ostrożni, gdyż nie warto za bardzo ufać silnemu skrzydłowemu. W bieżących rozgrywkach nie miał jeszcze okazji, aby zaistnieć, w zasadzie ograniczany był nie tylko przez swoją słabą kondycję fizyczną, ale także przez trenera, który nie do końca jest przekonany, co do potrzeby korzystania z Odoma. Clippers mają dość głęboką ławkę.

[reklama]

Lamar zagrał w ośmiu meczach, wychodził średnio na 11 minut i zdobywał 1,4 punktu i 2,1 zbiórki. Bardzo trudno jednak robić z tych liczb jakiś większy problem. Del Negro zdawał sobie sprawę, że to zajmie trochę czasu „Odpowiada mi jego etyka pracy i podejście” mówił niedawno trener Clippers. Sam zawodnik jest zadowolony z pracy, jaką wykonał do tej pory i aby nie martwić dłużej w zasadzie tylko włodarzy zespołu przyznał, że skupia się na samym celu, a nie na środkach oraz ich skuteczności.

„Ma niesamowite czucie gry” kontynuuje Del Negro. „Widzi ofensywne i defensywne schematy, bo ma wielkie doświadczenie. Dla niego to jest długi proces. Cały czas pracuje nad swoją kondycją i doskonale rozumie, co staramy się tutaj zbudować. Staram się dać mu trochę minut na parkiecie. Rozmawialiśmy jakiś czas temu, wszystko ustaliliśmy. Wie, czego od niego oczekujemy” kończy.

Nie można zarzucić Lamarowi braku chęci, ale odkąd Mitch Kupchak chciał go wytransferować to Odom stracił pewność siebie i nie ma motywacji, aby pracować na sukces swój i zespołu. W rozmowach z mediami powtarza cały czas, że przecież wszystko jest w porządku.

– „Mamy korzystny bilans, a ja idę w odpowiednim kierunku, to wszystko, co mogę robić. Muszę pozostać optymistą i cały czas pamiętać, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Nie mogę tak po prostu wrócić po półtora roku przerwy. To wymaga czasu” kończy.

Michał Kajzerek @ Twitter

Kopiuj link do schowka