Nick Collison na emeryturze

11/05/2018
Collison

Nick Collison, skrzydłowy Oklahoma City Thunder i weteran parkietów NBA ogłosił w specjalnym liście, że przechodzi na emeryturę.

Collison został wybrany w legendarnym już drafcie 2003, gdzie z numerem 12 postawili na niego jeszcze istniejący wtedy Seattle SuperSonics. Nick całą swoją karierę w NBA spędził właśnie w tym klubie, który z czasem przerodził się w OKC.  Tym samym jedynymi aktywnymi graczami, którzy grali w Seattle są jeszcze tylko Jeff Green i Kevin Durant. Skrzydłowy docenił zarówno fanów OKC, jak i właśnie Sonics:

„KeyArena była głośna i fani stali za nami murem. Kochałem to. Fani w Seattle zasłużyli na więcej i mam nadzieję, że pewnego dnia znów będą mieli swoją drużynę.”

„Grałem w Oklahomie przez ostatnie 10 lat i kibice byli niesamowici. Od pierwszego dnia przypadliśmy sobie do gustu i chcę, żeby wszyscy wiedzieli, że absolutnie uwielbiałem grę w Oklahomie.”

Nick dostał nawet pseudonim od fanów, ‚Mr Thunder’, odwołujący się właśnie do jego przywiązania do barw klubowych.

Collison nigdy nie był gwiazdą, ani kimś więcej niż niezłym role-playerem, lecz jakimś cudem udało mu się utrzymywać w mocnym klubie przez aż 14 sezonów. Nick w pełni docenia szansę jaką otrzymał od życia:

„Zaczynałem w mroźnych salach w małych miasteczkach, gdzieś w stanie Iowa, a skończyłem rozgrywając ponad 1000 spotkań w najlepszej lidze na świecie. Jestem niezwykle dumny z mojej kariery. Ale nadszedł czas, by ruszyć dalej. Rezygnuję z zawodowej koszykówki.”

Collison naturalnie był jednym z członków ekipy Thunder, która zagrała w Finałach NBA w 2012 roku. Odchodząc na emeryturę, sprawił, że jedynie Russell Westbrook pozostał z tej ekipy w obecnym składzie Thunder.

Na przestrzeni kariery Collison notował średnio 5,9 pkt i 5,2 zb na mecz. Nie są to powalające statystyki, lecz nie od tego był ten zawodnik. Fani Thunder z pewnością będą za nim bardzo tęsknić.

Kopiuj link do schowka