Znamy stawki dla floperów

Blake Griffin/fot. Flickr

Krótko po informacji, że od rozgrywek 2012/13 floperzy będą karani, NBA ustaliła wysokość kar. Trzeba przyznać, że wygląda to obiecująco.

O ile sędziowie mogą często nie zauważyć flopowania, to władze ligi zdecydowały, że same będą karać zawodników na podstawie nagrań video.

Pierwsze ostrzeżenie będzie jeszcze bezpłatne. Przy drugim wykroczeniu zawodnik zapłaci 5 tys. dolarów, przy trzecim 10 tys., przy czwartym 15 tys., a piątym 30 tys. Dalsza recydywa będzie już karana indywidualnie. Mogą to być jeszcze wyższe kary finansowe lub nawet zawieszenia.

Te reguły mają zastosowanie w sezonie zasadniczym. Do rozgrywek play-off zostanie przygotowana osobna regulacja.

O ile wśród większości zawodników takie działania wywołały pozytywny oddźwięk, to już inaczej wygląda sytuacja w unii zawodników. Jej przewodniczący, Billy Hunter, wydał specjalne oświadczenie, w którym oskarżył władze ligi o wprowadzenie tych zasad bez konsultacji z unią zawodników. Zagroził także wytoczeniem sprawy sądowej.

Wątpliwości co do wprowadzonego rozwiązania ma Blake Griffin, który często był oskarżany o wykorzystywanie swoich umiejętności aktorskich do wywierania presji na sędziach, jak np. w sytuacji z meczu przeciwko New Orleans Hornets:

„Uważam, że to dobre, że liga chce ograniczyć flopowanie. Z drugiej jednak strony, może się zdarzyć sytuacja, że w decydującym meczu ktoś zdecyduje się na flopowanie w najważniejszej akcji i nabierze sędziów? Dostanie co prawda np. 10 tys. dolarów kary, ale na wynik meczu nie będzie to już miało wpływu.” – uważa skrzydłowy Clippers

Trudno się z nim nie zgodzić, ale jedno trzeba oddać lidze. W końcu robi pierwszy krok w kierunku ukrócenia oszustwa, jakim jest flopowanie. Jeśli ten eksperyment wyjdzie, to nie zdziwilibyśmy się, gdyby w przyszłym sezonie to rozwiązanie zostało jeszcze bardziej doprezycowane. Z naszej strony duży plus dla ligi.

Minus z kolei za to, o czym dowiedział się Ira Winderman z Sun Sentinel Florida. Nazwiska zawodników ukaranych za flopowanie nie będą podawane do wiadomości. W ten sposób unikną oni najgorszej kary, czyli pogorszenia ich wizerunku wśród kibiców, a to by ich bardziej zabolało niż utrata 5 czy 15 tys. dolarów.

Śledź ZkrainyNBA na Twitterze