Zen Master docenia LeBrona

Phil Jackson /fot. Flickr

LeBron James czy Michael Jordan? Do debaty włączają się coraz to nowe osoby. Tym razem padło na Phila Jacksona.

Barkley: LeBron jest lepszy niż MJ

Najbardziej utytułowany trener w historii NBA rzadko udziela wywiadów. Tym bardziej warto przyjrzeć się jego słowom. W rozmowie z ESPN Chicago wypowiedział się na temat trzech tematów: o samym LeBronie, o mistrzostwie, a także o byciu najlepszym graczem w historii.

„LeBron ma zdecydowaną przewagę fizyczną. Jego obrona była niestabilna, gdy był młodym zawodnikiem i dopiero uczył się tego elementu gry. Może grać aż na czterech pozycjach. Nie próbował jeszcze gry jako środkowy, ale na pozostałych czterech szło mu całkiem nieźle. To jest unikalne. Michael grał na trzech, ale LeBron dzięki swojej fizyczności może pójść jeszcze krok dalej.” – powiedział Jackson.

Trudno się z tym nie zgodzić, w końcu LeBron ma niesamowitą motorykę i sprawność przy swoich warunkach fizycznych. Jest wyższy od Jordana, silniejszy, dzięki czemu może grać bliżej kosza, choć dopiero w ostatnim sezonie zaczął to wykorzystywać. Akurat Jackson tutaj wie co mówi. Ile bowiem razy Scottie Pippen wystawiany był w obronie jako środkowy, broniący choćby przeciwko Gregowi Ostertagowi w finałach NBA.

„Wygranie sześciu mistrzostw wydaje się bardzo odległe, tym bardziej, że ma dopiero jedno na koncie. Ale już poczuł ten smak zwycięstwa, co udowodnił potem na igrzyskach jako lider drużyny. Myślę, że jest już w tym miejscu, gdzie może wygrywać regularnie. Ma przed sobą wiele tytułów, a wszystko zależy od tego, czy będzie zdrowy do końca swojej kariery.”

Na pewno LeBron dużo zawdzięcza braku kontuzji, które mogłyby go spowalniać przez całą karierę. Jedyna, o której jak dotąd było głośno, to problemy z łokciem w sezonie 2009/10, ostatnim w barwach Cleveland Cavaliers.

Na koniec Jackson został spytany o kwestię bycia najlepszym graczem w historii: „To trudne wybrać lepszego z nich dwóch. Myślę, że Michael miał więcej ruchów w grze tyłem do kosza i miał lepsze wyczucie rzutu. LeBron świetnie wytrenował kontrolę nad piłką w kontrataku, potrafi grać od kosza do kosza, niezależnie od tego czy ktoś mu stanie na drodze czy nie. Do tego ma siłę, wytrenował lewą rękę. Widać jak co roku zmienia się, doskonali swoje umiejętności, ale na koniec i tak o jego statusie zdecyduje nawet nie liczba, tylko sposób zdobywania mistrzostw. Czy w tym jest w stanie pobić Michaela?”

Nie można odmówić Jacksonowi wiele racji, ale z drugiej strony widać, że przemawia momentami niczym sprawny polityk, nie chcą urazić żadnego z zawodników. W końcu to Jordan swoją grą pomógł mu wejść na szczyt, a kto wie, może jeszcze kiedyś przyjdzie mu trenować LeBrona, jeśli zdecyduje się wrócić na trenerską ławkę.

Śledź ZkrainyNBA na Twitterze