Zach Randolph zorganizuje treningi Grizzlies

fot. Flickr

W trakcie lokautu wielu graczy łapie się różnych zajęć. Jedni wybierają transfery do Europy, inni biorą udział w różnego rodzaju reality show, kolejni wracają na studia, a jeszcze inni organizują treningi dla swoich drużyn. Tym ostatnim zajął się Zach Randolph, po raz kolejny udowadniając, że zmienił się mentalnie i dorósł do roli lidera.

O wszystkim dowiedzieliśmy się dzięki wywiadowi, którego Tony Allen udzielił stronie Slam Online. Gdy padło pytanie czy Tony zamierza trenować w wakacje z jakimkolwiek innym graczem Niedźwiadków, ten odpowiedział: „Miło, że zapytałeś. Właśnie Zach wysłał mi sms, w którym napisał, że próbuje zebrać chłopaków w jednym mieście na około półtora tygodnia. Także czekam na telefon. Jestem przekonany, że w przyszłym tygodniu, może trochę później spróbujemy się spotkać jako drużyna i dowiemy się kto ma jakie plany, czy lecimy za ocean razem czy zostajemy tutaj.”

Co ciekawe, strona NBC Sports z tego ostatniego zdania wyciągnęła wniosek, że Grizzlies mogliby wybrać się za ocean jako cała drużyna, żeby dalej grać razem. Byłby to bardzo ciekawy pomysł, ale ze względu na przepisy dotyczące ograniczonej liczby obcokrajowców nie pozwoliłyby im na granie w żadnej lidze. Z drugiej jednak strony każda drużyna, która ma jakieś ambicje chciałaby grać sparingowe mecze przeciwko tak silnej ekipie, bo dzięki meczom z silnymi rywalami można podnosić swoje możliwości.

Mnie natomiast najbardziej spodobała się rola, jaką w całej sytuacji ma Randolph, człowiek który jeszcze niedawno utożsamiany był z Jail Blazers i nikt nie przypisywał mu roli lidera drużyny a raczej kogoś kto regularnie psuje chemię. Tymczasem to on wydaje się być odpowiedzialny za mobilizację w szeregach Niedźwiadków, za co mu chwała. Jest to druga bardzo fajna inicjatywa tego lata oprócz trzech byłych graczy Kentucky wracających na studia.

Komentarze

komentarzy