Yao Ming może trafić do Hall of Fame już za rok

Yao Ming, który dopiero co zakończył swoją przygodę z profesjonalną koszykówką, może w przyszłym roku trafić do koszykarskiego hallu sławy jak informuje strona NBA.com.

Normalnie, żeby zawodnik wszedł do Hall of Fame musi upłynąć 5 lat od zakończenia przez niego kariery. W przypadku Chińczyka, jeśli ten w przyszłym roku miałby tam trafić ten przepis musiałby zostać ominięty. Jednak nie do końca.

NBA prawdopodobnie wybrnie z tego w taki sposób, że nie nagrodzi go za jego osiągnięcia na boisku, gdyż powiedzmy sobie szczerze nie były one na tyle wybitne, żeby mógł się znaleźć w tak zacnym gronie. Będzie on nominowany jako człowiek, który się przyczynił do rozwoju NBA i jej popularyzacji na całym świecie, czego nie można mu odmówić. W końcu to on sam rozsławił ligę wśród swoich rodaków, którzy tak bardzo mu kibicowali, że regularnie wybierali go największą liczbą głosów do udziału w meczu gwiazd.

Po zakończeniu kariery, David Stern powiedział słowa, które idealnie oddają co dla koszykówki zrobił Yao: „On jest zawodnikiem transformacji i jednocześnie testamentem dla globalizacji naszego sportu.” To wszystko się zgadza, a dodatkowym elementem dającym większe szanse na jego akces do HoF już za rok jest fakt, że akurat nominacja w tej kategorii nie wymaga jakiegokolwiek odstępu czasowego.

Coś na pewno jest na rzeczy, gdyż John Doleva, przewodniczący Hall of Fame powiedział, że kontaktował się już w tej sprawie z Chińskim Związkiem Koszykówki.

Komentarze

komentarzy