We are the Champions cz.1 – Los Angeles Lakers
Tym artykułem rozpoczynam cykl felietonów na temat faworytów do mistrzostwa czyli: Los Angeles Lakers, Miami Heat, Boston Celtics, Oklahoma City Thunder i Chicago Bulls. Na pierwszy ogień idzie faworyt do zdobycia mistrzostwa konferencji zachodniej – drużyna Los Angeles Lakers.
Każdego zawodnika pierwszej piątki opiszę i ocenię jego rolę adekwatną do pozycji oraz grę w ataku (rzuty z dystansu i półdystansu lub pod koszem), grę w obronie (krycie) oraz doświadczenie.
1 – Steve Nash
16 lat na parkietach NBA, 2 nagrody MVP sezonu zasadniczego, 2 wygrane w All-Star Skills Challenge, 3 razy wybrany do All-NBA First Team i ośmiokrotny uczestnik All-Star Game. Jak to możliwe, że Steve Nash nie posiada jeszcze mistrzowskiego pierścienia? A jednak, mimo swego wieku jeden z najlepszych rozgrywających NBA, ani razu nie zdobył tytułu. Gra w jego ukochanym Phoenix nie przyniosła mu tytułu mistrza, co jest przykre, ponieważ zespół z Arizony takiemu zawodnikowi jak Nash powinien zapewnić na tyle solidną drużynę, aby walczyć o najwyższe cele. Jednak Phoenix jest już przeszłością, a w Los Angeles może walczyć w końcu o upragniony tytuł. Mimo, że Steve będzie grał jako rozgrywający nie znaczy to, że będzie miał więcej asyst niż w Phoenix. Jeżeli Kobe będzie stosował izolacje, Kanadyjczyk będzie miał o wiele mniej asyst. Z drugiej strony Howard może być dla niego genialnym wsparciem, dzięki pick&roll.
Ocena jedynki Lakers:
- Przegląd pola: 9
- Asysty: 8
- Gra w ataku: 5
- Gra w obronie: 3
- Doświadczenie: 9
Ocena ogólna: 7
2 – Kobe Bryant
Jedni go lubią, drudzy nienawidzą. Kobe to Kobe, lubi grać sam i obwiniać o swoje porażki innych (przykład: Pau Gasol). Jak jednak poradzi sobie w tym sezonie? Po wczorajszym wywiadzie, w którym powiedział, że nie będzie dzielił się piłką mnie osobiście zdziwił. Mając takiego rozgrywającego jak Steve Nash powinien oddać jemu ciężar rozgrywania. Wczorajszym stwierdzeniem, że nie grał w lepszych Lakers na pewno wywołał w kolegach z drużyny presję. Z jego strony możemy liczyć na dobrą skuteczność (potwierdził ją na igrzyskach), ale czy będzie potrafił się powstrzymać od gry takiej do jakiej nas przyzwyczaił?
Ocena SG Lakers:
- Rzuty za trzy: 8
- FG: 8
- Rozgrywanie: 4
- Gra w obronie: 8
- Doświadczenie: 9
Ocena ogólna: 8
Ron Artest vel Metta World Peace – najbardziej brutalny gracz tej dekady. Najlepszym atakującym może i nie jest, ale nadrabia to swoją grą w obronie. Nie jest już tym samym zawodnikiem co wcześniej więc nie może dać drużynie tyle co wcześniej. Mimo wszystko MWP jest nadal jednym z filarów Lakers. Ostatnio podobno schudł co jest nowością w porównaniu do poprzednich sezonów. Zastanawiające jest ile meczów opuści przez zawieszenia za charakterystyczne dla niego zagrania.
Ocena „trójki” Lakers:
- Gra w ataku: 4
- Gra w obronie: 7
- Doświadczenie: 8
Ocena ogólna: 6
4 – Pau Gasol
Poprzedni sezon w wykonaniu Hiszpana nie był zbyt udany, ale na igrzyskach olimpijskich pokazał, że nadal ma umiejętności, które są nawet jak na NBA ponadprzeciętne. Z jego barków zostanie zdjęty tak ogromny ciężar gry, jaki przytłoczył go w poprzednim sezonie. Ważny filar Lakers, ponieważ przeciwko niemu będzie grał m.in. Chris Bosh.
Ocena PF Lakers:
- Zbiórki: 7
- Gra w ataku: 7
- Bloki: 7
- Doświadczenie: 7
Ocena ogólna: 7
5 – Dwight Howard
Wielki człowiek, wielka nadzieja. Gdyby odeszły dwie najbardziej doświadczone persony zespołu z Miasta Aniołów to wokół niego budowana byłaby nowa drużyna. Howard i jego były zespół został pokonany przez Lakers w finale w 2009 roku (4-1). Superman jest jednak bardzo dobrym graczem, chociaż jego kontuzja może przynieść niepożądane efekty, jednak śmiem twierdzić, że nie podda się on tak łatwo tym bardziej, że jego pragnienie zdobycia pierścienia musi być ogromne. Maszynka do zbierania piłek z tablic i do rzucania punktów. Wyprzedza we wszystkim poprzedniego centra Lakersów – Andrewa Bynuma.
Ocena Centra Lakers:
- Zbiórki: 9
- Bloki: 8
- Gra w ataku: 8
- Doświadczenie: 8 (lider Orlando Magic mimo młodego wieku)
Ocena ogólna: 8












Świetby artykuł, czekam na nastepne!!!