Tyson Chandler może nie wrócić do Mavericks

W wywiadzie udzielonym w piątek jednej ze stacji radiowych w Dallas Tyson Chandler powiedział, że jeśli wejdą w życie ustalenia proponowane przez właścicieli klubów NBA, to prawdopodobnie nie zobaczymy go w kolejnych rozgrywkach w barwach Mavericks.

„Z proponowanymi przez nich warunkami CBA i innymi punktami umowy, które chcą przeforsować, będzie dla mnie praktycznie niemożliwe powrócenie do Mavericks. Ta umowa spowoduje, że decyzja nie będzie już zależała ode mnie, ani od klubu, ponieważ będzie dla obu stron praktycznie niemożliwym, żeby podpisać nową umowę. Myślę, że to najgorsze rozwiązanie dla obu stron.”

Rozwiązania, jakie są proponowane będą mocno uderzały w kluby, które najwięcej wydawały pieniędzy w ostatnich latach na kontrakty. W tym gronie na pewno będą Mavericks. Nie będzie co prawda hard salary cap, ale sposób skonstruowania luxury tax będzie taki, że nawet takim bogaczom jak Mark Cuban nie będzie się opłacało przekraczanie progu wydatków.

Takie rozwiązanie da szansę gorszym klubom na doszusowanie poziomem do tych z czołówki dzięki temu, że taki Chandler zamiast grać w zespole z czołówki bedzie mógł zasilić takie kluby jak Sacramento Kings i innych, którzy jak dotąd najmniej wydawali na kontrakty.

Takie zdanie ze strony graczy pokazuje jak bardzo im będzie przeszkadzała nowa umowa. Może w związku z tym warto byłoby dla nich zrobić podział 50 na 50, jeśli chodzi o wpływy i dać klubom większą elastyczność jeśli chodzi o podpisywanie samych umów.

Komentarze

komentarzy