Tyrus Thomas pracuje nad podejściem do gry

Tyrus Thomas to kolejny z wielu graczy w NBA obdarzonych niesamowitymi warunkami fizycznymi. Ten zawodnik potrafi skakać po głowie wszystkim graczom NBA i zablokować praktycznie każdy rzut. Jest jednak jeden element koszykarskiego abecadła, na który szczególnie musi zwrócić uwagę – koncentracja.

Thomas udzielił wywiadu dla Charlotte Observer, w którym zdradził, że skupia się na treningach mających poprawić jego mentalne podejście do gry. W końcu wielokrotnie widać było na meczach jego drużyny, zarówno w barwach Bobcats, a jeszcze bardziej wcześniej w barwach Bulls, że potrafi przejść obok meczu, albo dawać ponosić się emocjom, przez co szybko łapał faule i musiał siadać na ławce.

Tymczasem ma on ogromny potencjał, z tego przecież powodu był wybrany w 2006 roku z aż 4 numerem draftu przed takimi graczami jak Brandon Roy, Rudy Gay czy Rajon Rondo. Jeśli wszystko szło po jego myśli, potrafił grać świetne mecze, ale na ogół niestety spalał się. Dopiero po przyjściu w ramach wymiany do Bobcats pod ręką Larry Browna zaczął grać inaczej. Z resztą udzielił wtedy krótkiego wywiadu, w którym powiedział, że przy tym trenerze w końcu rozumie jak ma się ustawiać na boisku i grać.

Teraz powiedział tak: „Pracuję tego lata nad mentalnym podejściem do gry. Żeby je poprawić oglądam filmy, staram się lepiej poznać samego siebie i być bardziej analitycznym niż spontanicznym w życiu codziennym. Jednak najważniejszym wydarzeniem tego lata jest mój ślub.”

Jak tylko upora się ze swoim podejściem do gry, wyleczy do końca kontuzjowane kolano, które było operowane w styczniu, to Bobcats mogą mieć z niego pożytek. Jest to na pewno gracz, którego stać na średnie na poziomie 15 punktów, 8 zbiórek i 2 bloków w każdym spotkaniu, a takimi zdobyczami gardzić nie można. Poniżej pokaz jego możliwości:

Komentarze

komentarzy