Ruchy transferowe w NBA

fot. Flickr

Czas między finałami NBA, a draftem jak zwykle upływa pod znakiem korzystania z opcji w kontrakcie, zastrzegania umów i temu podobnych. Tak samo dzieje się i tym razem. Będziemy starali się codziennie was informować co się dzieje w tej kwestii w lidze.

Leandro Barbosa z Toronto Raptors rozważa możliwość zrezygnowania z ostatniego roku umowy, w którym zarobiłby 7.6 miliona dolarów i mógłby przenieść się do ligi brazylijskiej. Jako faworyta do zatrudnienia Barbosy wymienia się Flamengo, które świętowało tytuł mistrzowski w latach 2008 i 2009.

Z kolei Mickael Pietrus z Phoenix Suns skorzystał z opcji w kontrakcie i przedłużył go o kolejny rok. Zarobi w nim 5.3 miliona dolarów. Źródła zbliżone do klubu wymieniają go jednak jako jednego z kandydatów do dokonania wymiany w dniu draftu. Dzięki temu drużyna Suns mogłaby przeskoczyć o dobrych kilka miejsc w górę i zapewnić sobie lepszego zawodnika. Tym bardziej, że na jego pozycji konkurencja jest dość duża. Razem z nim o minuty w rotacji walczyć będą Grant Hill, Jared Dudley i Josh Childress.

Los Angeles Clippers starają się zapewnić spokojną przyszłość. W tym celu zastrzegli DeAndre Jordana jako wolnego agenta. Jest on teraz w takiej samej sytuacji, jak był dwa lata temu Marcin Gortat i nawet jeśli podpisze umowę z jakąkolwiek drużyną, to Clippers będą mogli wyrównać tą ofertę i zatrzymać Jordana w klubie.

Jednocześnie o rok przedłużyli debutanckie umowy Blake’a Griffina, Erica Bledsoe i Al-Farouqa Aminu. Dzięki temu wszyscy trzej pozostaną pod kontraktem z Clippers przez najbliższe 2 lata.

Wreszcie Sacramento Kings skorzystali z możliwości zastrzeżenia Marcusa Thorntona jako wolnego agenta i zapewnili sobie do niego takie same prawa jak Clippers do Jordana. Thornton po przyjściu z Hornets stał się pierwszym strzelcem drużyny ze średnią 21.3 punktu na mecz. Zwolnili przy okazji z kontraktu Jermaine’a Taylora, robiąc dodatkowe miejsce w swoim składzie.

Komentarze

komentarzy