Ruch na straganie NBA
Pistons i Nuggets, podobnie jak dzień wcześniej Pacers zdecydowali się na przedłużenie umów z młodymi, czołowymi zawodnikami. Pożegnali też graczy, którzy nie załapią się do kadry na sezon zasadniczy.
Pistons zdecydowali się na przedłużenie umów z dwiema już gwiazdami drużyny. Greg Monroe i Brandon Knight już w ostatnim sezonie wyrastali na liderów, a inwestycja klubu dowodzi, że ten chce wokół nich budować dalej drużynę.
Knight w swoim debiutanckim sezonie zdobywał średnio 12.8 punktu i miał 3.8 asysty na mecz. W sezonie 2013/14 zarobi 2.8 miliona dolarów. Monroe z kolei był kandydatem do otrzymania nagrody MIP za największy postęp w grze. Jego 15.4 punktu i 9.7 zbiórek przekonały Pistons, że warto mu zapłacić w przyszłym sezonie 4.1 miliona dolarów.
Jednocześnie klub pożegnał się z Jonny Flynnem i Terrencem Williamsem, zawodnikami, którzy byli na niegwarantowanych umowach. Obaj są teraz wolnymi agentami i mogą spróbować swoich sił w innych drużynach.
Nuggets z kolei skorzystali z zapisów w kontraktach ubiegłorocznych debiutantów, Kennetha Farieda i Jordana Hamiltona, które pozwoliły na automatycznie przedłużenie ich umów do końca rozgrywek 2013/14.
Faried przebojem wdarł się do składu Nuggets i zakończył poprzednie rozgrywki ze zdobyczami na poziomie 10.2 punktu i 7.7 zbiórki. W trzecim roku gry zarobi niespełna 1.4 miliona dolarów.
Hamilton, który trafił do Denver w ramach wymiany z Dallas Mavericks, jako debiutant zdobywał 4.4 punktu i 2.4 asysty na mecz. Zagrał tylko w 26 meczach, ale to wystarczyło do przekonania władz klubu, że warto przedłużyć jego umowę i zagwarantować zarobki na poziomie 1.1 miliona dolarów w przyszłym sezon










