Rondo, Wall i Bledsoe wracają do szkoły

Kolejni zawodnicy jeden po drugim albo mówią, że będą grali poza USA, a inni że nie planują nigdzie grać i przeczekają najbliższy rok na czymkolwiek innym niż zawodowe granie w basket. Pojawili się jednak trzej gracze, którzy są najbardziej oryginalni ze wszystkich graczy NBA. Przynajmniej na razie.

Rajon Rondo, Eric Bledsoe i John Wall postanowili wrócić do szkoły i czas lokautu spędzą na halach uniwersytetu Kentucky. Nie wiadomo jeszcze do końca w jakiej roli się tam pojawią. Mogą albo kontynuować edukację, dodatkowo trenując na obiektach uczelnianych, albo zostaną studenckimi asystentami Johna Calipariego.

Sam Calipari dodał, że drzwi całego uniwersytetu są otwarte dla wszystkich byłych graczy Wildcats i że mogą oni w każdej chwili trenować. Obecność takich graczy byłaby na pewno mobilizująca dla wszystkich studentów, którzy będą się przygotowywać do kolejnych rozgrywek NCAA. Możliwość trenowania na codzień przeciwko graczom tego formatu na pewno przyczyni się do wzrostu ich umiejętności.

Jak dotąd jest to najciekawsza według mnie wiadomość odnośnie czasu spędzanego w trakcie lokautu przez koszykarzy. Ciekawe czy ktoś ich przebije. Oczywiście poza Ronem Artestem, który planuje wystąpić w amerykańskiej wersji Tańca z Gwiazdami, ale on akurat jest w zupełnie innej kategorii.

Komentarze

komentarzy