Rondo: Nie grałem w lepszych Celtics
Zmiany, jakie zaszły w Boston Celtics napawają optymizmem nie tylko fanów tego zespołu. Rajon Rondo wypowiedział się o nowych kolegach w podobnym tonie, jak Kobe Bryant, mówiąc, że odkąd gra w C’s, nie miał lepszych partnerów.
Jest to dość ryzykowne stwierdzenie, jeśli przypomnimy sobie skład Celtics z 2008 roku. Kevin Garnett, Paul Pierce i Ray Allen byli o 4 lata młodsi niż teraz, a w dodatku przed dużą liczbą kontuzji.
Dodatkowo tamten zespół miał świetne zaplecze w postaci doświadczonych rezerwowych, jak Sam Cassell, James Posey czy P.J. Brown. To, w połączeniu z młodością, której przedstawicielami byli Kendrick Perkins, Leon Powe czy Glen Davis dało wybuchową mieszankę, która dała pierwszy od lat 80. tytuł.
Czy zatem tegoroczni Celtics są na tym samym poziomie? Spróbujmy porównać.
Rozgrywający: Rajon Rondo 2012 vs. Rajon Rondo 2008
Tutaj rezultat porównania jest łatwy do przewidzenia. Rondo jest o 4 lata doświadczeń mądrzejszy, w dodatku niesamowicie rozwinął się jako lider zespołu i ma za sobą fantastyczne mecze, jak ten przeciwko Miami Heat w finale konferencji wschodniej w ostatnich play-off:
Rezultat: 1:0 dla Celtics A.D. 2012
Rzucający obrońca: Avery Bradley 2012 vs. Ray Allen 2008
Avery Bradley pokazał się w ubiegłorocznych rozgrywkach z bardzo dobrej strony, wielokrotnie powstrzymując w defensywie najlepszych strzelców rywali. Wielu zapamięta go choćby z racji bloku na Dwyane’ie Wadzie z sezonu zasadniczego:
To jednak za mało w rywalizacji z najlepszym strzelcem za trzy w historii. Allen w dodatku był wtedy zdrowszy, szybszy niż jest teraz, więc jego przewaga nie podlega dyskusji.
Rezultat: 1:1
Niski skrzydłowy: Paul Pierce 2012 vs. Paul Pierce 2008
Pierce niestety nie jest jak wino. Z wiekiem jego umiejętności maleją, choć wciąż jest czołowym rzucającym obrońcą ligi. Jednak największy regres widać u niego w obronie. Nie potrafi już toczyć takich pojedynków z LeBronem Jamesem jak 4 lata wcześniej. Mimo, że w końcówkach wciąż trafia najważniejsze rzuty, to jednak ten pojedynek przegrał.
Rezultat: 2:1 dla Celtics A.D. 2008
Silny skrzydłowy: Brandon Bass 2012 vs. Kevin Garnett 2008
Nikt nie odmówi Brandonowi Bassowi, że robi regularne postępy i mimo, że go zazwyczaj nie widać przez cały mecz, to na koniec w statystykach zawsze widać około 14 punktów i 6 zbiórek, niezależnie od przeciwnika. Jednak w porównaniu z Kevinem Garnettem 2008 żaden silny skrzydłowy nie ma szans. KG jest nakręcony jak nigdy wcześniej i chyba nigdy później. Gra jak w transie, jest najlepszym obrońcą ligi, a w finałach także zdaniem wielu ekspertów MVP. Jemu jednak wystarcza samo zdobycie tytułu, co go doprowadza do bardzo wzruszającej rozmowy z Billem Russellem i jak zwykle bardzo emocjonalnego wywiadu.
Rezultat: 3:1 dla Celtics A.D. 2008
Środkowy: Kevin Garnett 2012 vs. Kendrick Perkins 2008
Którą to młodość przeżywał w ostatnich rozgrywkach Kevin Garnett? Wszystko za sprawą przesunięcia go na pozycję centra. Tam wykorzystywał przewagę szybkości nad swoimi rywalami i zdobywał seriami punkty. Razem z Rajonem Rondo dźwigał co mecz ciężar prowadzenia drużyny do zwycięstwa i był fenomenalny. Play-off 2012 były w jego wykonaniu najlepsze od… 2008 roku. Perkins niestety dla siebie może obejść się smakiem, bo 4 lata temu nie potrafił jeszcze zbyt wiele, chociaż w obronie był zawsze bardzo przydatny
Rezultat: 3:2 dla Celtics A.D. 2008
Trener: Doc Rivers 2012 vs. Doc Rivers 2008
Obie wersje trenerskie Doca Riversa miały przed sobą trudne zadanie. W 2008 roku musiał on tak ustawić zespół, żeby żaden z zawodników nie czuł się pokrzywdzony i stawiał na pierwszym miejscu to, co jest dobre dla drużyny, a nie jego samego. Udało mu się to świetnie. 4 lata później z Wielkiej Trójki zrobiła mu się Wielka Czwórka, a przy okazji zmagał się z plagą kontuzji, która uniemożliwiła grę w play-off wielu świetnym zawodnikom. Z tego zadania też trudno mu było wyjść. O werdykcie zdecyduje jednak fakt, że w ostatnich rozgrywkach nikt nie dawał szans Celtom, a jednak dotarli do finału konferencji. Oczywiście wiele w tym było szczęścia w związku z kontuzjami Ala Horforda i Derricka Rose’a, ale to nie umniejsza nic z geniuszu Riversa, który jak trzeba potrafi wbiec na boisko, żeby uniknąć błędu 8 sekund:
Rezultat: 3:3
Rezerwowi: 2012 (Jason Terry, Jeff Green, Courtney Lee, Jared Sullinger, Fab Melo, Chris Wilcox) vs. 2008 (Tony Allen, P.J. Brown, Sam Cassell, Glen Davis, Eddie House, James Posey, Leon Powe)
Jak wielokrotnie w meczach NBA, o zwycięstwie decydują zawodnicy rezerwowi, a ci w obu drużynach są na bardzo wysokim poziomie. O wygranej zadecydują zatem niuanse, jak choćby doświadczenie i szczęście. Zarówno w tym pierwszym, jak i drugim przewagę ma ławka z 2008 roku. Za doświadczenie odpowiadają Cassell, Brown i Posey, a wielką dawkę szczęścia zapewnia niezawodny Glen Davis. Rezerwowi obecnego składu przeważają młodością i atletycznością, ale niewiadome, jakimi są choćby Sullinger i Melo powodują, że minimalnie lepsi okazują się przedstawiciele ostatniego zespołu mistrzowskiego.
Rezultat: 4:3 dla Celtics A.D. 2008










