Rola pieniędzy w koszykówce

Jak duże znaczenia mają pieniądze w dzisiejszej koszykówce mogliśmy się przekonać całkiem niedawno – czyż nie o to chodziło w lokaucie? Dlaczego duża ilość dolarów przyćmiewa prawdziwą ideę tego sportu? Czy nie powinno chodzić jedynie o to, która drużyna częściej rzuci piłkę do kosza?

Wpływy z ligi są olbrzymie, do tego powodują mnóstwo problemów. Gracze zarabiają dla zwykłych śmiertelników sumy wręcz olbrzymie. Pieniądze z praw telewizyjnych i reklam sięgają astronomicznych kwot. Łączne wpływy z ligi NBA sięgają 4,7 mld dolarów. Jakie problemy sprawiają takie sumy pokazał nam lokaut. Koszykarze byli niezwykle zbulwersowani wieścią, iż zarabiają tak dużo, że drużyny są na tym stratne. Byli bardzo wkurzeni z powodu konieczności obniżenia zarobków o parę procent. Czy to przesada? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami, a ja spróbuję ułatwić wam wykreowania własnego zdania poniższymi danymi.

Zapewne jesteście ciekawi ile zarabiają koszykarze, których z wypiekami na twarzy obserwujemy zarywając noce i spóźniając się do pracy. Oto pierwsza dziesiątka.

Miejsce 10. – Joe Johnson

Najbogatszą dziesiątkę ligi NBA otwiera Joe Johnson. Lider Jastrzębi inkasuje co sezon około 18 milionów dolarów.

Miejsce 9. – Amare Stoudemire

Pierwszy z gwiazdorów New York Knicks. Jego zarobki szacowane są na 18,2 miliona dolarów.

Miejsce 8. – Carmelo Anthony

Miejsce ósme zajmuje Carmelo Anthony, były MVP z roku 2006. Popularny „Melo” zarabia nieco więcej od swojego większego kompana z NYC – dokładnie 18,5 miliona dolarów.

Miejsce 7. – Pau Gasol

Na siódmym miejscu uplasował się wysoki skrzydłowy Los Angeles Lakers. Hiszpan zarabia około 18,7 miliona dolarów.

Miejsce 6. – Dirk Nowitzki

Szóstą lokatę zajął świeżo upieczony mistrz ligi NBA – Niemiec Dirk Nowitzki z zarobkami sięgającymi 19 mln dolarów.

Miejsce 5. – Gilbert Arenas

Na piątym miejscu dość niespodziewanie – rozgrywający Orlando Magic Gilbert Arenas z płacą w wysokości 19,3 miliona.

Miejsce 4. – Kevin Garnett

Czwarte miejsce w klasyfikacji zajął Kevin Garnett. KG zarabia ponad 21 mln dolarów.

Miejsce 3. – Tim Duncan

Na podium nie mogło zabraknąć najlepszego gracza San Antonio Spurs. Tim Duncan rocznie inkasuje około 21,3 mln dolarów.

Miejsce 2. – Rashard Lewis

Drugie miejsce na liście najlepiej zarabiających koszykarzy NBA to olbrzymie zaskoczenie. Rashard Lewis zgarnia 22,1 mln dolarów na sezon. Czy umiejętności niskiego skrzydłowego Waszyngtońskich Wizards odzwierciedlają jego zarobki?

Miejsce 1. – Kobe Bryant

Na pierwszym miejscu listy płac w lidze NBA uplasował się gwiazdor Los Angeles Lakers, Kobe Bryant. Chyba dla nikogo z nas nie jest to zaskoczenie. Jeden z najlepszych rzucających co roku inkasuje niemal 25 milionów dolarów.

A więc teraz – prawdziwa matematyka. Dodając zarobki wszystkich koszykarzy wychodzi nam…. 203 milionów dolarów, co przy obecnym kursie złotego wynosi 717 milionów złotych. Rocznie. Zakładając, że pojedynczy kontrakt takiego zawodnika trwa pięć lat, 10 osób zarobi 4 miliardy złotych, co w efekcie tworzy 15% tegorocznego zaledwie deficytu Polski. A jak to było kiedyś? W jaki sport najczęściej inwestowano, ile zarabiali koszykarze?

Jeszcze dwie dekady temu pieniężnymi krezusami byli bokserzy, w szczególności Evander Holyfield. Od tamtego czasu zmienili się sponsorzy, stawki i zainteresowanie ludzi, na czym najbardziej skorzystali koszykarze NBA i piłkarze. Obecnie z całego świata boksu wśród pięćdziesiątki najlepiej zarabiających sportowców widnieje tylko nazwisko Manny Pacquiao. To całkowicie odmienia rzeczywistość w porównaniu z latami 80. i 90., kiedy to pięściarze przewodzili we wszystkich rankingach.

Właśnie wtedy największe pieniądze trafiały do przedstawicieli sportów indywidualnych – bokserów, kierowców wyścigowych bądź golfistów. A jak ma się to do koszykarzy? Wtedy wśród rankingu najlepiej zarabiających sportowców widniały tylko nazwiska Michaela Jordana i Larry Birda. Dla porównania w dzisiejszych czasach koszykarze stanowią aż 9 osób z pierwszej dwudziestki. Czy oby na pewno zawodnicy NBA w dzisiejszych czasach zasługują na większe pieniądze niż gwiazdy tego sportu sprzed piętnastu czy dwudziestu lat? Czy to właśnie nie wtedy koszykówka przeżywała swoją złotą erę? Czy pieniądze obecnie zarabiane przez chociażby Rasharda Lewisa czy Gilberta Arenasa nie są aby kompletną przesadą? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam wam.

 

Śledź autora tego tekstu na Twitterze