Ricky Rubio zagra w Wolves

W końcu Davidowi Khanowi się udało. Wybrany przez niego z numerem 5 dwa lata temu w drafcie Ricky Rubio zdecydował się na przejście do NBA.

Wyboru tego dokonali pomimo klauzuli, jaką Rubio miał w kontrakcie z Barceloną, która przewyższała 6 milionów dolarów. Wykupienia mógł jednak dokonać tylko sam zawodnik, dlatego też przedłużał decyzję co do związania się z Minnesotą, czym dawał powody do plotek, które mówiły, że po prostu nie chce grać w ich barwach. Na pewno zagrożenie lokautem nie pomogło w negocjacjach, ale jak widać ostatecznie udało się osiągnąć porozumienie.

Zgodnie z obecnymi regułami NBA, Timberwolves mogą wpłacić jedynie 500 tysięcy dolarów kwoty wykupnego z kontraktu z Barceloną. Jednak jednocześnie dzięki tym dwóm latom, które młody rozgrywający spędził w Katalonii, łączną kwota spadła do 1.4 miliona dolarów. Jak podają źródła związane z klubem, władze Wolves szukały finansowego wsparcia wśród miejscowych firm, które mogłyby pomóc w spłacie wysokiego odstępnego. Negocjacje musiały się zakończyć już we wtorek, gdyż tylko wtedy kontrakt Ricky’ego będzie mógł być zaliczony do części salary przeznaczonego na debiutantów.

W obecnym sezonie Rubio jak dla mnie zawodzi. Zawodnik, który jest kreowany na przyszłą gwiazdę NBA i zbawcę Minnesoty, w Europie notuje zaledwie 6.5 punktu na mecz przy 39% skuteczności. Jest co prawda w czołówce podających zarówno ligi hiszpańskiej, jak i Euroligi, ale jak na potencjał, który w nim drzemie, to zdecydowanie zawodzi. Co może wielu zaskakiwać, w NBA powinno być mu łatwiej mimo wszystko. Jest to w końcu liga nastawiona mocno na korzyść rozgrywających. Dodatkowo nie ma w niej aż takiego przywiązania do rozrysowanych wcześniej zagrywek, czym piękno koszykówki jest niszczone w Europie. Rubio najlepiej odnajduje się w koszykówce szybkiej.

W Wolves będzie miał dobrych partnerów do takiej gry. Mowa tu przede wszystkim o Kevinie Love i Michaelu Beasleyu, czyli dwóch gwiazdach drużyny. Dodatkowo dojdzie też kolejny debiutant wybrany w zbliżającym się drafcie. Razem będą mieli szansę odbudować reputację drużyny z Minneapolis. Jak sądzicie, jak im się powiedzie?

Komentarze

komentarzy