Ricky Rubio szykuje się do sezonu

Ricky Rubio to jedna z największych nadziei koszykarskich nie tylko dla Hiszpanów i Minnesoty Timberwolves, ale także dla rzeszy fanów, którzy po prostu chcą zobaczyć na parkiecie kolejnego czarodzieja, który swoimi zagraniami na tyle zaskoczy, że z chęcią będziemy krzyczeć przed ekranem, a po chwili łapać się za głowy jak ten dzieciak to zrobił.

Inaczej go się nie da określić jak na razie, tylko dzieciak, chociaż wielokrotnie już pokazywał symptomy gracza bardzo doświadczonego i potrafiącego wyłączyć swoją młodzieńczą fantazję dla wyższych celów, jakim jest na pewno zwycięstwo jego drużyny.

Ostatni sezon był dla niego na pewno bardzo trudny. Z powodu kontuzji zdecydowanie obniżył loty, notując regres nie tylko pod względem statystycznym, ale też tym wizualnym w grze. Wielu ekspertów na świecie na niego narzekało, że nie umie rzucać, że ma zbyt dużo strat, ale zapominają o jednym, że ten chłopak ma dopiero 21 lat, a za sobą kilka dobrych lat na najwyższym poziomie i co ważniejsze pod dużą presją.

I ten oto młody zawodnik staje przed kolejnym wyzwaniem, jakim ma być przywrócenie na mapę koszykarską Wilków z Minneapolis, którzy po tłustych latach związanych z Kevinem Garnettem popadli w niebyt koszykarski, bo jak inaczej nazwać dwa sezony z rzędu zakończone jako czerwona latarnia całej ligi?

Jerry Zgoda, dziennikarz Minnesota Star Tribune przeprowadził z Hiszpanem wywiad, w którym starał się wyłuskać od niego informacje na temat tego, jak sobie radzi w USA. Poniżej trochę szczegółów:

Rubio zamieszkał w Kaliforni, gdzie często trenuje z graczami z NBA: „Najlepszą rzeczą, jaką mogę zrobić podczas lokautu, to bycie tutaj, granie z zawodnikami na codzień będącymi w NBA i bycie gotowym na start sezonu. Najlepsze dla mnie w tej chwili jest podglądanie ich w grze. W końcu idzie tu o koszykówkę w najczystszej postaci. Jest tu jednak inaczej niż w Europie. Przed samym graniem musiałem sporo się napatrzeć na ich grę, żeby poczuć, że jestem gotowy stawić im czoła.”

Na treningach rywalizuje z takimi graczami jak Garnett, Paul Pierce, Danny Granger, Joakim Noah, Shawn Marion, Nick Young i jeszcze między innymi tegoroczny debiutant Enes Kanter. Miał też okazję trenować z kolegami z zespołu: Kevinem Love, Michaelem Beasleyem, Derrickiem WilliamsemAnthonym Randolphem i bardzo optymistycznie wypowiada się o grze z nimi.

W końcu Minnesota będzie drużyną, na którą będzie się czekało, żeby ją obejrzeć. A duża w tym zasługa właśnie Rubio. Mnie jednak najbardziej ciekawi, jak drużynę ułoży nowy trener Rick Adelman.

Komentarze

komentarzy