Raport z Eurobasketu – cz. 4

Dziś czwarta i ostatnia część raportu z Eurobasketu, czyli czas na graczy z najlepszej czwórki mistrzostw. Jest w czym wybierać.

Zaczynamy od miejsca czwartego, które zajęła kadra Macedonii. Ich sukces nie był przez nikogo spodziewany, tym lepiej smakuje samym graczom. Dodatkowo nie ma w składzie gracza o chociażby przeszłości w NBA. Natomiast co do przyszłości, to kto wie jak się dalej potoczy kariera Bo McCalebba, który pokazał wielkie umiejętności na mistrzostwach i na pewno poradziłby sobie w wielu drużynach jako co najmniej zmiennik podstawowego rozgrywającego w NBA.

Miejsce trzecie zajęli Rosjanie. Największą gwiazdą drużyny był Andrei Kirilenko, który trafił do pierwszej piątki mistrzostw ze średnimi na poziomie 14.9 punktu, 6.1 zbiórki, 2.3 asysty. Ze średnią 2.6 przechwytu był najlepszym złodziejem całych mistrzostw. Obok niego w składzie był jeszcze jeden gracz aktualnie występujący w USA – Timofey Mozgov, który bardzo dobre minuty na parkiecie przeplatał totalnym brakiem widoczności. Mimo tego jego osiągnięcia nie są złe – 9.5 punktu na mecz, 3.9 zbiórki i 1.5 bloku w każdym meczu. Do tego trafiał blisko 65% rzutów z gry.

Bardzo dobrze wspierali ich byli gracze NBA – Sergey Monya i Viktor Khryapa. Pierwszy z nich zakończył mistrzostwa na poziomie 6.0 punktów i 3.7 zbiórki na mecz, a drugi 7.9 punktu, 5.0 zbiórek, 5.1 asysty i 1.4 przechwytu. Mógł spokojnie rywalizować z Kirilenko o miano najwszechstronniejszego gracza mistrzostw.

Drugie miejsce zajęli Francuzi naszpikowani graczami z NBA lub z przeszłością w NBA. Pierwsze skrzypce grał oczywiście Tony Parker wybrany do pierwszej piątki turnieju. Jego średnie to 22.1 punktu na mecz, 3.5 zbiórki, 4.4 asysty i 1.6 przechwytu na mecz. Świetne mistrzostwa zaliczył też Nicolas Batum, który wyśrubował swoje zdobycze do 13.8 punktu, 3.2 zbiórki, 1.4 asysty i 2 przechwytów na mecz. Dodatkowo był jednym z najefektowniejszych graczy mistrzostw.

W defensywie brylował Joakim Noah, dla którego był to debiut w barwach Francji. Jego średnie nie powalały na kolana, ale najważniejsze było to, że zespalał drużynę w defensywie. Jego osiągnięcia to 9.0 punktów na mecz, 8.0 zbiórek, 1.2 asysty. Kolejny gracz to Boris Diaw, który zakończył turniej ze średnimi 8.0 punktów, 4.7 zbiórki, 2.5 asysty na mecz. Wystąpił także gracz Wizards – Kevin Seraphin – 4.7 punktu i 1.9 zbiórki na mecz. Ostatnim graczem z przeszłością w NBA był Mickael Gelabale, który pomimo skręconej kostki notował średnio 7.3 punktu na mecz, 1.8 zbiórki i 1.0 asysty. Jednocześnie był najskuteczniejszym graczem w rzutach za trzy turnieju, trafiając ze skutecznością 63.6%.

Na koniec Hiszpanie. Zaczynamy od MVP turnieju, Juana Carlosa Navarro, który gra w Barcelonie, ale zagrał rok w barwach Memphis Grizzlies. Trudno przejść obojętnie obok tego gracza, widząc jak gra. W mistrzostwach notował średnio 18.7 punktu, 1.5 zbiórki i 3.0 asysty na mecz. Trafił też łącznie 34 razy za trzy, średnio ponad 3 razy na mecz. To on w decydujących meczach brał na siebie ciężar gry i w ostatniej fazie notował ponad 27 punktów na mecz.

Kolejni z NBA to Pau Gasol, który zanotował kolejne bardzo dobrze mistrzostwa ze średnimi na poziomie 20.1 punktu, 8.3 zbiórki, 1.7 asysty, 1.1 przechwytu i 1.7 bloku na mecz. Obok niego grał jego brat Marc Gasol, który po świetnym sezonie awansował do pierwszej piątki Hiszpanii i zakończył turniej ze średnimi 13.3 punktu, 7.3 zbiórki, 2.0 asysty na mecz. Trzecim podkoszowym muszkieterem był Serge Ibaka, który podobnie jak Noah debiutował na takiej imprezie. Jego średnie to 7.1 punktu, 3.9 zbiórki i 1.2 bloku na mecz. Zaliczył też najlepszy wynik, jeśli chodzi o bloki w jednym meczu, a praktycznie rzecz biorąc w 1 kwarcie – 5 przeciwko Francji w finale.

Pozostali z NBA to Rudy Fernandez – 8.2 punktu, 3.4 zbiórki, 3.0 asysty i 1.5 przechwytu na mecz, Jose Calderon – 5.9 punktu, 3.2 zbiórki, 2.7 asysty i 1.6 przechwytu na mecz i Ricky Rubio, który zaliczył bardzo słabe zawody z powodu kontuzji – 1.5 punktu, 2.5 zbiórki i 2.1 asysty na mecz.

Komentarze

komentarzy