Rambis walczy o pozostanie w Timberwolves

Od zakończenia sezonu regularnego minęły już 2 miesiące, a trener drużyny z najgorszym bilansem w NBA - Kurt Rambis nadal nie wie, czy w przyszłym sezonie ponownie poprowadzi Wolves.

Prezydent drużyny – David Kahn powiedział w piątek, że poprosił Rambisa o sporządzenie dokładnego raportu na temat drużyny, jej przyszłości, zmian, jakie trener wprowadziłby w zespole, gdyby wrócił do niego na trzeci kolejny rok. Ta prośba wypłynęła w maju, a w zeszłym tygodniu coach Wolves dostarczył zestawienie. W czwartek obaj panowie spotkali się i rozmawiali przez cztery godziny, a kolejne spotkanie zaplanowali na piątek.

Kahn zatrudnił Rambisa będącego wcześniej asystentem w Los Angeles Lakers w 2009 roku, podpisując z nim czteroletnią umowę, która miała zapoczątkowować wielką przebudowę w Minneapolis. Jednak w pierwszych dwóch latach sukcesy dużym łukiem omijały Leśne Wilki. Drużyna wygrała zaledwie 32 razy przy 132 porażkach, a ostatni sezon zakończyła na ostatnim miejscu w NBA, notując na jego finiszu serię 15 porażek.

Kahn o całej sytuacji wypowiedział się tak: „Poprosiłem go, żeby raport był tak wyczerpujący jak to tylko możliwe. Zapewniłem go też, że spotkamy się zanim jakiekolwiek decyzje na jego temat zostaną podjęte i czwartkowa data spotkania była najwcześniejszą możliwą. Jestem pewny, że gdybym razem z Kurtem usiadł do rzeczowej rozmowy od razu po zakończeniu sezonu, to nie byłaby ona produktywna z powodu stylu, w jakim skończyliśmy rozgrywki. Było to dla nas bardzo ciężkie i musieliśmy dać sobie trochę czasu na ochłonięcie.”

Na koniec powiedział jeszcze, że nie podjął żadnej decyzji odnośnie Rambisa, i że jest jeszcze na to czas, pomimo faktu, że draft jest za niespełna tydzień. Zaznaczył, że odwleczenie w czasie decyzji miało spowodować spadek emocji, pod wpływem których decyzja podjęta wcześniej mogłaby okazać się zła.

Dojście do porozumienia z Rickym Rubio pozwoliło Kahnowi odetchnąć, a jednocześnie dać kolejne zadanie trenerowi, aby ten obmyślił plan jak już razem z nim poradzić sobie z największym problemem jaki ma jego drużyna. Wiele osób skłania się do zmiany stylu ataku, w którym Wolves często grają trójkąty – zagrywkę zaczerpniętą przez Rambisa od Phila Jacksona i Texa Wintera. Zwrócenie się ku szybszej grze przy składzie jaki posiadają Wolves na pewno ożywiłoby ich grę i spowodowało większą atrakcyjność ich meczów. Samo zdobywanie punktów nie stanowi bowiem dla nich większego problemu. W ostatnim sezonie byli na 10. miejscu w lidze jeśli chodzi o średnią liczbę punktów zdobywanych na mecz. Problemem była obrona, w której byli najgorsi w całej lidze, tracąc średnio 107.7 punktu w każdym spotkaniu.

Moim zdaniem tutaj jest największe pole do poprawy dla Wilków. Jednak żeby to osiągnąć muszą po pierwsze mądrze wybrać w drafcie, a po drugie pozyskać jeszcze kogoś w przerwie między sezonami. Z obecnym składem, nawet wzmocnionym przez jednego czy dwóch graczy z draftu, nie ma raczej mowy o dużym progresie. W perspektywie 2-3 lat oczywiście, przy dobrze rozwijających się Rubio, Kevinie Love, Michaelu Beasleyu i Wesie Johnsonie postęp jest jak najbardziej możliwy. Jednak Kahn będzie oczekiwał zdecydowanej poprawy już tu i teraz.

Komentarze

komentarzy