Plotkarski bazar – odc. 95

Channing Frye /fot. Flickr

Kiedy do zdrowia wróci Rajon Rondo, czy Channing Frye jeszcze zagra w NBA, kogo uhonorują w najbliższym czasie Sacramento Kings. Na te pytania znajdziecie odpowiedzi w powracającym na nasze łamy plotkarskim bazarze.

Frye wraca do Suns

Rok po diagnozie stwierdzającej przerost mięśnia sercowego u Channinga Frye’a, silny skrzydłowy Phoenix Suns dostał zielone światło do powrotu na boisku od swoich lekarzy.

Powiedzieli mi, że żaden człowiek nie jest w 100% zdrowy. Najwięcej ile dajemy to 98%. Ty jesteś zdrowy na 98%. Nie mam już żadnego strachu. Nie boję się gry, biegania i podwyższonego pulsu. Czekam już tylko na koniec papierkowej roboty. Jestem zdrowy i wreszcie ten ciężar spada z moich ramion. Teraz wszystko w kwestii dogadania się z Suns. – powiedział Frye.

Teraz pora na lekarzy drużyny z Phoenix, którzy dość dokładnie sprawdzą zawodnika przed ponownym wpuszczeniem go na boisko. Na razie jednak nie zajęli oficjalnego stanowiska w jego sprawie. Krótko wypowiedział się tylko Ryan McDonough, GM zespołu, stwierdzając że wszystkie wyniki testów jakie otrzymali są pozytywne i czekają na dalszy ciąg.

Nie znamy daty powrotu Rondo

Niedługo po zerwaniu więzadeł w kolanie, Rajon Rondo mówił, że chce wrócić na początek kolejnego sezonu. W międzyczasie pojawiły się także spekulacje, jakoby miał wrócić już na początek okresu przygotowawczego. Nic jednak z tego. Danny Ainge w rozmowie z Billem Simmonsem podczas podcastu powiedział, że nie ma pojęcia kiedy Rondo wróci do gry. Zawodnik trenuje już w klubie, ale nie wiadomo jeszcze czy są to zajęcia tylko na siłowni, czy już zajęcia stricte koszykarskie.


Kings zastrzegą numer Stojakovicia

Sacramento Kings planują w tym sezonie uhonorować swojego byłego gracza, Peję Stojakovicia. Serbski skrzydłowy grał w drużynie przez 8 lat i w tym czasie dotarł z drużyną do finału konferencji. Był tez najlepszym strzelcem zespołu, w najlepszych rozgrywkach 2003/04 notując średnio 24.2 punktu na mecz. Jest rekordzistą klubu pod względem liczby celnych i oddanych rzutów za 3 punkty. Rozegrał 518 meczów, zdobywając w nich 9498 punktów, co daje średnią z kariery 18.3 punktu.

Numer Beala również zastrzeżony

Podobnego zaszczytu dostąpił mający za sobą zaledwie jeden sezon w NBA Bradley Beal. Jego numer 23 zastrzegła szkoła średnia zawodnika, Fellow Chaminade College Prep. Beal był jednym z najlepszych zawodników w historii szkoły, notując w swoim ostatnim roku gry 32.4 punktu, 5.7 zbiórki, 2.8 asysty i 2.7 przechwytu na mecz. Obok jego numeru wisi zastrzeżony numer Davida Lee, który także uczęszczał do tej samej szkoły średniej.

Komentarze

komentarzy