Płaczek Nelson

Jameer Nelson jest jedynym graczem Magic, który gra poniżej oczekiwań. Znalazł jednak przyczynę takiego stanu rzeczy. Jest nią… Dwight Howard.

Nelson w tym sezonie zdobywa najmniej punktów (8.9 na mecz) od sezonu debiutanckiego. Przy tym notuje najgorsze skuteczności w całej karierze – 40% z gry i 31% za trzy. Pomimo tak słabej gry rozgrywającego, Magic notują przyzwoity bilans 11-4, głównie dzięki graczom drugiego planu, jak choćby Ryan Anderson.

W wywiadzie dla Orlando Sentinel Jameer powiedział, że wypowiedź Howarda o chęci gry z rozgrywającymi pokroju Chrisa Paula czy Derona Williamsa, spowodowała spadek jego formy. Nie mówi, że jest to jedyny powód gorszej dyspozycji, ale jeden z wielu.

Nelson nie mógł gorzej rozegrać tej sytuacji. Pokazał w ten sposób, że nie jest pewny swoich umiejętności, a to pierwszy krok do bycia słabszym graczem. Zreflektował się po chwili i powiedział, że jest w Orlando, żeby grać i nie martwić się o to, co inni mówią, ale niesmak pozostał.

Howard powiedział przed sezonem, że zostanie w Orlando jeśli będzie miał wokół siebie silną drużynę. Na pewno odnosiło się to do Nelsona, który zawiódł w ubiegłorocznych playoffs. Tylko od niego zależy czy sprawi, że jego kumpel pozostanie na Florydzie. Pierwszy krok zrobił w meczu z Lakers, który był jego najlepszym występem w sezonie.