Patrick Ewing chciałby trenować

Patrick Ewing powiedział w wywiadzie telewizyjnym, że nie zna osobiście obecnego właściciela New York Knicks Jamesa Dolana, ale biorąc pod uwagę własne ambicje, żeby zostać pierwszym trenerem pewnego dnia w lidze, chciałby żeby pewnego dnia to się zmieniło.

Będący obecnie asystentem w Orlando Ewing pogratulował byłemu koledze z Knicks Markowi Jacksonowi angażu na stanowisku head coacha w Golden State Warriors i jednocześnie odniósł się do sytuacji w jakiej znalazł się w tegorocznych finałach LeBron James, jednocześnie odnosząc to do swojej sytuacji z lat gry dla Wielkiego Jabłka.

Ewing powiedział, że jest zadowolony z bycia w Orlando i trenowania indywidualnie Dwighta Howarda, ale nie chce być zaszufladkowany tylko jako trener wysokich zawodników. Nie odbył co prawda żadnych formalnych rozmów o stanowisko głównego trenera, ale jest to stanowisko, które go bardzo interesuje.

„Jestem zawiedziony, że nie zrobiłem kolejnego kroku, żeby otrzymać pracę na stanowisku głównego trenera, ale jedyne co mogę zrobić to pracować cieżko i iść dalej.”

Na koniec odniósł się do porównań Jamesa do Michaela Jordana. Stwierdził krótko, że bliżej do MJa jest Kobe Bryantowi, ale jednocześnie jest zbyt wcześnie żeby tak ostro krytykować LeBrona.

Jak wy sądzicie czy Ewing nadaje się na bycie głównym trenerem w jakiejś drużynie? Jak dla mnie sam fakt już drugi rok z rzędu proszenia o pomoc Hakeema Olajuwona przez Howarda wystawia nienajlepsze świadectwo Patrickowi.

Komentarze

komentarzy