Nie będzie gwiazd NBA w Chinach

Chińska liga CBA potwierdziła oficjalnie to, o czym pisaliśmy kilka dni temu tutaj. Zawodnicy z ważnymi kontraktami w NBA nie będą mogli zasilić drużyn w lidze chińskiej.

Oficjalne pismo Associated Press mówi: „Chinese Basketball Association zabrania zawodnikom z ważnymi kontraktami w NBA podpisywać umowy w lidze chińskiej, na podstawie których mogliby wrócić do NBA w razie zakończenia lokautu. Sytuacja nie odnosi się do graczy, którzy są wolnymi agentami. Tak więc tacy gracze, jak Carmelo Anthony czy Chris Paul nie będą mogli zagrać w tej lidze. Oni i inni wyrażali zainteresowanie graniem w Chinach, gdyby lokaut się przeciągnął nawet do odwołania sezonu. Wolni agenci będą mogli podpisywać umowy, ale muszą one obowiązywać przynajmniej do końca sezonu.”

Taka sytuacja może po pierwsze wymóc na związku zawodników złagodzenie stanowiska, przede wszystkim dzięki ewentualnym naciskom ze strony najlepszych graczy, którzy w Chinach mogli znaleźć dodatkowe źródło dochodu. W końcu o takim Kobe Bryancie mówiło się, że miałby zarabiać ponad 1.5 miliona dolarów miesięcznie, czyli niewiele mniej niż w NBA.

Możliwe, że wpływ na taką decyzję miał też fakt chęci mocnego wejścia na rynek azjatycki zachodnich firm odzieżowych – Adidasa i Nike, które mając swoje gwiazdy w tej lidze mogłyby zwiększyć swoje udziały w tak dużym i potencjalnie bardzo przychodowym kraju.

Taka sytuacja jest bardzo na rękę właścicielom klubów, którzy mają w rękach kolejny argument za swoim stanowiskiem. Czy jednak to wystarczy, żeby zakończyć lokaut? Wiele będzie zależało od tego czy kluby europejskie będą w stanie zaoferować odpowiednie kwoty kontraktowe dla największych gwiazd ligowych.

Komentarze

komentarzy