Mavs pożegnali się z Westem

Delonte West i Rick Carlisle /fot. Flickr
Przygoda Delonte Westa z Dallas Mavericks trwała tylko rok. Rozgrywający został zwolniony przez klub i będzie wolnym agentem do wzięcia.
West został zwolniony jako szesnasty gracz w kadrze. Był to obowiązek klubu, aby w poniedziałek, do godziny 21:00 polskiego czasu mieć pod kontraktami tylko 15 graczy. Ofiarą tego przepisu został właśnie West.
Delonte był dwukrotnie w trakcie preseason zawieszany przez władze klubu. Oba przypadki miały miejsce bezpośrednio po meczach i oficjalnie były spowodowane jego złym zachowaniem w szatni.
West jest zawodnikiem, który często pakuje się w kłopoty. Przed podpisaniem kontraktu z Boston Celtics był aresztowany za posiadanie broni, za co dostał zakaz wyjazdu poza teren USA.
W trakcie okresu przygotowawczego, West zagrał we wszystkich 7 meczach. Występował w nich średnio po 17.6 minuty, rzucał w tym czasie 5.0 punktów i notował 1.3 zbiórki i 2.0 asysty na mecz.
Jego miejsce w kadrze przypadło Eddy’emu Curry’emu, który ma zapełnić lukę podkoszową po kontuzjach Chrisa Kamana i Dirka Nowitzkiego. Curry prawdopodobnie wyjdzie w pierwszej piątce w meczu otwarcia sezonu przeciwko Los Angeles Lakers.
Mavericks ponoć próbowali wymienić w ostatniej chwili Dominique’a Jonesa za gotówkę lub wybory w drafcie, żeby zatrzymać miejsce dla Westa, ale to się nie udało.
Z drugiej strony tłok na jego pozycji, gdzie mogą grać Darren Collison, Rodrigue Beaubois, a także wspomniany Jones. Dlatego też Mark Cuban nie będzie rozpaczał po odejściu Westa, który może mieć teraz problem ze znalezieniem nowego miejsca pracy.