LeBron James też trenuje z Olajuwonem

LeBron James, praktycznie jednomyślnie okrzyknięty największym przegranym poprzedniego sezonu już teraz pracuje nad swoimi mankamentami, które mają sprawić że będzie jeszcze lepszym zawodnikiem niż już jest.

James podobnie jak wielu innych graczy w te wakacje skorzystał z możliwości trenowania z najlepiej wyszkolonym środkowym NBA, jakiego pamiętam, czyli z Hakeemem Olajuwonem. James na tych treningach doskonali swoją grę tyłem do kosza, której słaba jakość była mu często wypominana.

Jeśli James zacznie grać tyłem do kosza chociażby na takim poziomie, na jakim robił to swego czasu Michael Jordan, to jego zatrzymanie będzie prawie niemożliwe. Oczywiście zaraz pojawią się trenerzy od defensywy, którzy będą wymyślali kolejne sposoby na zatrzymanie go w tym elemencie gry, ale jeśli LBJ nauczy się dobrze grać tyłem do kosza, to jedyni którzy fizycznie będą w stanie go zatrzymać w grze post up mogą być wyżsi i silniejsi od niego gracze, którzy jednocześnie będą od niego wolniejsi.

Sam James swoje lato komentuje tak: „W tej chwili koncentruje się tylko na byciu lepszym zawodnikiem, pracuję nad swoją grą każdego dnia. Tak jak już wcześniej mówiłem, Dallas Mavericks byli świetni w finałach i zasłużyli na zdobycie mistrzostwa. Ja użyję tego jako dodatkowej motywacji przed kolejnymi rozgrywkami.”

Wyraził także swoją opinię na temat The Dreama i tego jak może on wpłynąć na grę Jamesa i Heat: „Patrząc na to co robił w trakcie całej kariery można spokojnie stwierdzić, że był niesamowitym talentem. Dwukrotnym mistrzem. Gdy oglądam w jaki sposób potrafił dominować w grze post up, widzę u siebie konieczność poprawy i zamierzam jej dokonać. Nasza drużyna stanie się lepsza gdy ja będę kontynuował poprawianie swoich umiejętności i o to w tym wszystkim chodzi.”

Komentarze

komentarzy