Kolejne spotkanie bez efektów

W sobotę rano odbyło się kolejne spotkanie związku zawodników i właścicieli. Ostatnio głównym sporem są pieniądze (a o co innego może chodzić), ale wczoraj dyskutowano o salary cap.

Spotkanie w Nowym Jorku trwało blisko 7 godzin ale i w tak długim czasie, nie poczyniono znaczących kroków.

Dyrektor związku Billy Hunter mówi ,, Nie powiedział bym, że nie było żadnych postępów. My dajemy swoje koncepcje, oni dają swoje ale i tak jesteśmy jeszcze daleko od porozumienia. Nie wiem czy będziemy w stanie się dogadać przed rozpoczęciem sezonu”. Te słowa na pewno nie napełniają nas optymizmem.

Jedynym pocieszeniem może być to, że strony chcą rozmawiać i już zaplanowali kolejne spotkanie na najbliższy poniedziałek. Im więcej spotkań tym większa szansa, że na którymś z nich padną słowa, które będą kluczowe dla ocalenia sezonu.

Przez 7 godzin mówiono głównie o dwóch sprawach: salary cap i hard cap. Właściciele chcą wprowadzenia systemu hard cap lub znaczących zmian obecnego salary cap, a zawodnicy wolą zostawienia systemu takim jaki był.

Stern mówi ,,Nie widać końca rozmów ale na pewno jesteśmy bliżej niż na początku”.

Nawet jeśli sprawa salary cap będzie już jasna, to pozostaje jeszcze podział zysków, o którym w sobotę nie rozmawiano bo jak mówi Hunter,, Oni raczej nie pójdą na ustępstwa, żądają zbyt wiele, chcą 46% dla zawodników, a przy 57% z ubiegłego roku to bardzo duża różnica. Zawodnicy są nawet w stanie zejść do 52% ale dla właścicieli to wciąż za dużo.

Fisher powiedział, że zawodnicy jasno przedstawiają swoje wymagania i dali właścicielom listę rzeczy, które chcą zachować w salary cap. Znalazły się tam takie rzeczy jak Mid-Level Exception i Larry Bird exception- wyjątki, które pozwalają graczom na wydanie więcej pieniędzy niż wymaga pułap.

Hunter mówi, że jeśli do piątku nie znajdą rozwiązania, to prawdopodobnie sezon nie odbędzie się o czasie. Tak więc czekamy na poniedziałek i miejmy nadzieje, na pozytywne informacje.

Śledź autora tekstu na Twitterze

Czytaj też :

Dziś kolejne spotkanie

Jak duży wpływ ma na nas lokaut?

Co pocznie Dwight Howard?

Roger Goodell -,,Nie dam Sternowi żadnych rad”

Komentarze

komentarzy