Kirilenko chce spędzić lokaut w Rosji

Najbliższa przyszłość Andreia Kirilenko powinna się rozstrzygnąć niedługo Zawodnik powiedział, że chce grać w Rosji, ale jeden z klubów musi spełnić jego wymagania finansowe, jak i wziąć na siebie ewentualne odejście gracza, gdy lokaut się skończy. Zapowiedził też, że całą kwotę, którą zarobi dzięki tej umowie, przekaże na cele charytatywne.

Źródła podają, że negocjucje zarówno z CSKA Moskwa, jak i Spartakiem Sankt Petersburg, gdzie zaczynał karierę, stając się najmłodszym (15 lat) zawodnikiem w historii ligi rosyjskiej. „Z pewnością chciałbym grać przed rosyjską widownią. Jestem w dobrej formie i myślę, że będę mógł grać na wysokim poziomie jeszcze przez 3-4 lata. Oczywiście, moimi priorytetami są CSKA i Spartak, gdzie już grałem.”

Kirilenko miał rzekomo zażądać 3 miliony dolarów miesięcznie netto od władz CSKA Moskwa. W ostatnim roku zarobił 17 milionów dolarów jako gracz Utah Jazz. Jednak kontrakt mu się skończył i możliwe, że będzie musiał szukać nowego pracodawcy, jako że w Salt Lake City będą prawdopodobnie stawiać jeszcze mocniej niż dotychczas na młodych graczy.

Kwota kontraktu może się okazać zbyt duża, nawet dla tak bogatego klubu jak CSKA. Władze mówią, że nawet zapełniona hala na 5 tys. osób na wszystkich meczach nie pokryje kosztów kontraktu tylko tego zawodnika, a w CSKA są jeszcze przecież inni gracze, też dobrze zarabiający. Gdyby trafił jednak do tej ekipy, to grałby w niej razem z Nenadem Kristic’iem, który jako pierwszy z graczy NBA podpisał umowę w Europie po poprzednim sezonie.

Komentarze

komentarzy