Team Johnsona wycenił budowę nowej hali w Sacto

Powołana przez burmistrza Sacramento i było gwiazdę NBA w jednym - Kevina Johnsona grupa zadaniowa opracowała koszty, jakie muszą zostać poniesione, żeby zbudowana została nowa hala w stolicy Kalifornii, co ma być przepustką do pozostawienia Kings wśród drużyn NBA.

Sprawa ta toczy się już od wielu miesięcy i znane jest już ewentualne miejsce zamienne dla drużyny – jest to kalifornijskie Anaheim. Jednak w Sacramento się nie poddają i najpierw wywalczyli roczne przedłużenie terminu dla władz miasta i drużyny, a teraz ciężko pracują, żeby spełnić wymagania stawiane przez Davida Sterna i jego ludzi.

Termin na przedstawienie planu kosztowego NBA wyznaczyła na marzec 2012 roku. Zespół Johnsona ustalił kwotę 400 milionów dolarów jako wystarczającą do zbudowania nowej hali, która miałaby zastąpić Arco Arena. Pieniądze na budowę miałyby pochodzić od użytkujących halę, czyli samych Kings, z budżetu miasta, a także od prywatnych inwestorów.

Teraz czas na radę miasta, która zapozna się z dokładnym planem finansowania w przyszłym tygodniu, a później zaopiniuje czy jest w stanie zainwestować wymagane pieniądze i przywrócić wiarę kibicom Kings, że nie stanie się z nimi to, co z kibicami Supersonics.

Komentarze

komentarzy