Kapono w Lakers, Magloire w Rockets a Hayes w Kings?

Karuzela na dobre się rozkręca. Trzy kolejne nazwiska graczy są bliskie podpisania umowy z nowymi zespołami i zmienienia barw. Każdy z nich jest zawodnikiem typowo zadaniowym, a chodzi konkretnie o Jasona Kapono, Jamaala Magloire i Chucka Hayesa.

Kapono ma związać się jednorocznym kontraktem z Los Angeles Lakers, gdzie będzie pełnił rolę strzelca wchodzącego z ławki, po tym jak z tego stanowiska został zwolniony dzięki wymianie w ostatnim sezonie Sasha Vujacic. Umowa ma opiewać na minimum weterana z takim doświadczeniem, czyli na kwotę 1.2 miliona dolarów.

Jego zadaniem będzie przede wszystkim rozszerzanie defensywy, jako że jest specjalistą od rzutów za trzy. Dwukrotnie wygrywał konkursy rzutów za trzy, a także dwukrotnie był najskuteczniej rzucającym graczem ligi za trzy. W całej karierze ma w tym względzie skuteczność na poziomie 43.7%.

Jamaal Magloire z kolei może stać się pierwszym Kanadyjczykiem, który zagra w barwach Raptors. Jego umowa z klubem ma być identyczna jak ta, którą podpisał Kapono, czyli jeden rok gry za 1.2 miliona dolarów. Będzie to dla niego ostatnia szansa na powrót do świadomości kibiców i ekspertów NBA, bo od sezonu 2006/07 jego występy na parkiecie są bardzo rzadkie. W trakcie ostatnich 4 sezonów rozegrał łącznie 140 spotkań, a przecież jeszcze w sezonie 2003/04 zagrał w meczu gwiazd.

Wreszcie Chuck Hayes, najniższy środkowy NBA. Po bardzo dobrych ostatnich sezonach w Houston Rockets otrzymał bardzo dobrą ofertę z Sacramento. Ma ona opiewać na cztery lata, a jej wartość to 20 milionów dolarów. W ten sposób Kings będą chcieli załatać dziurę pod koszem, która powstanie po odejściu Samuela Dalemberta.

Hayes dodatkowo będzie równoważył atak z obroną, bo jest specjalistą od defensywy, a dwaj pozostali wysocy DeMarcus Cousins i J.J. Hickson nie wsławili się niczym specjalnym po bronionej stronie parkietu.

Śledź autora tekstu na Twitterze