Kanadyjska maszyna do asyst

Gracz, który jest Kanadyjczykiem, jego pochodzenie wywodzi się z Anglii i Walii a urodził się w Republice Południowej Afryki. Zawodnik, który z roku na rok wydaje się być co raz to młodszy. Rozgrywający Phoenix Suns, Steve Nash.

Zapewne nie jednego fana NBA zachwycił już swoimi asystami, ale trzeba przyznać z czystym sumieniem – to, jak on potrafi czasami podać piłkę sprawia, że łapię się za głowę i oglądam to podanie jeszcze raz. Za plecami, pomiędzy nogami czy rękami rywala, tyłem do kosza… Tor drogi piłki zanim dotrze do kolegi z drużyny nie ma dla niego żadnego znaczenia.

Nash, swoją przygodę z NBA rozpoczął w roku 1996, kiedy to z numerem 15 został wybrany przez drużynę Suns. Jednakże nie trudno się dziwić, że nie mógł znaleźć miejsca w podstawowym składzie gdyż podstawowym rozgrywającym zespołu z Arizony był wtedy Jason Kidd.

Dwa lata później, ofertę złożyli mu Dallas Mavericks. Steve zgodził się na przejście do Mavs i to właśnie tam mógł dopiero pokazać, jakim niesamowitym jest graczem. W 2002 roku został po raz pierwszy wybrany do drużyny All-Star. Dwa sezony później powrócił na ‚stare śmieci’ do Phoenix. Jego marzeniem było zdobycie pierścienia jednak do tej pory nie udała mu się ta sztuka, a będąc szczerym, przy obecnym składzie Suns to chyba jest mało realne.

Jednak to sezon 2004/05 był dla niego i drużyny niezwykle udany. Na koniec sezonu regularnego zanotowali najlepszy w lidze bilans 62-20 a sam Nash notując średnio 11,5 asysty w meczu zaistniał w końcu w świecie NBA. Niestety, ich przygoda z Play-Offami zakończyła się na finale konferencji po przegranej 1-4 z San Antonio Spurs i Steve nadal nie miał na palcu upragnionego pierścienia.

Jednak jako rozgrywający zyskał ogromną liczbę fanów. Jego zagrania elektryzowały cały świat, podnosiły emocje u każdego komentatora meczu Phoenix. Z przyjemnością wstawało się w nocy na mecze „Słońc” aby obejrzeć, jakie tym razem niesamowite zagranie wymyśli Nash.

Na koniec zapraszam do obejrzenia najlepszych zagrań w wykonaniu Kanadyjczyka

Komentarze

komentarzy