John Wall pracuje nad sobą

 Nie każdy umie rzucać jak Michael Jordan ale każdy o tym marzy. Również o tym marzy 1′st Pick 2010r John Wall, który nie marnuje czasu i ćwiczy swoje rzuty.

Wall postanowił wziąźć się za siebie i potrenować rzuty. Pomysł na to nie wziął się z nikąd , w poprzednim sezonie Wall rzucał na bardzo niskiej skuteczności ,która wynosiła tylko 29,6% … trochę słabo.

John mówi „Jak widać odzyskałem swoją dynamikę. Mogę robić co tylko zechcę, ale poza tym chcę również udowodnić, że potrafię rzucać. To jest to, na co ostatnio poświęciłem wiele czasu i to z bardzo dobrym skutkiem. Ciężko pracowałem. Moje rzuty teraz wpadają. Nie mogę tylko przestać nad tym pracować, zawsze może być lepiej.”
 

„Tu chodzi tylko i wyłącznie o pewność siebie i o rzucanie. Nie ukrywam, że zwracano mi na to uwagę w ubiegłym roku. Jeśli nie trafiłem raz lub dwa razy z rzędu, kazano mi już więcej nie rzucać i to właśnie odbierało mi odwagę. Nie miałem w sobie pewności siebie i kiedy w dodatku przytrafiła mi się ta nieszczęsna kontuzja ze stopą, nie miałem już w sobie energii, żeby rzucać tak, jak potrafię. Teraz kiedy już powróciłem do siebie i czuję się wystarczająco zdrowy, jestem skuteczniejszy.”

Jak widać psychika ma wielkie znaczenie w koszykówce. Aby trafiać seriami punkty trzeba mieć dobrze wyrobioną koncentację. To bardziej skomplikowany sport niż się wydaje.

Komentarze

komentarzy