Jedyny taki RIP
Chicago Bulls już w zeszłym sezonie walczyli o najwyższe cele a zwieńczeniem jakże udanego dla nich sezonu były Finały Konferencji oraz nagroda MVP dla Derrick Rose’a. W tym sezonie Byki zdają się jeszcze bardziej rosnąć w siłę a to między innymi za sprawą pewnego Pana RIP’a Hamiltona.
RIP EFEKTYWNY
Kiedy w Twoim zespole rozgrywającym jest ktoś na wzór Rose’a a będąc ściślejszym – jest nim właśnie Derrick, to jednym z głównych atutów całej drużyny musi być szybka kontra. Hamilton wydaje się być idealnym uzupełnieniem nominalnego PG ekipy z Wietrznego Miasta, a co lepsze, znakomicie prowadzi grę w kontrze kiedy Rose znajduje się poza parkietem, czego bezapelacyjny przykład mieliśmy już w pierwszym meczu RIP’a w barwach Bulls, a mianowicie przeciwko Indianie Pacers w spotkaniu preseason. Były gracz Chicago Keith Bogans był zbyt wolny aby wspomóc drużynę po udanej grze w defensywie a gra Hamiltona opiera się głównie na szybkości i zwinności.
RIP SKUTECZNY
Richard jest bardzo silną opcją w grze ofensywnej Byków. W meczu zdobywa średnio 14,2 punktów przy 3,6 asystach. I jak tu w ogóle porównywać go do wcześniej wspomnianego Bogansa, który w barwach Chicago notował ledwie 4,4 punkta przy nieco powyżej jednej asyście na mecz? Nie dość powiedzieć, że gdy RIP nie jest kontuzjowany Bulls w meczu zdobywają 101,8 punktów, w pozostałych meczach drużyna notuje wynik o ponad 10 punktów niższy. Wnioski – zbędne.
RIP DEFENSYWNY
O dużej wydajności Hamiltona już pisałem. Jednak jest on również pożyteczny, chociaż może w mniejszym stopniu, w obronie zespołu. Może mało kto pamięta, ale jeszcze w barwach Detroit Pistons, jego bardzo dobra gra w obronie była jednym z czynników, które pozwoliły Tłokom zagrać w aż sześciu Finałach Konferencji z rzędu. Teraz, gdy RIP reprezentuje barwy Byków, spodziewa się po nim przynajmniej podobnej efektywności w grze defensywnej. Przykład gry obronnej Hamiltona można było zobaczyć w spotkaniu z Miami Heat, kiedy to musiał bronić się przed atakami Dwyane’a Wade’a. Z jakim efektem? Bardzo pozytywnym, gdyż D-Wade zdobył ledwie 15 punktów przy tylko 4 trafionych rzutach z 16 prób. Brawo RIP!
RIP MOTYWUJĄCY
Richard Hamilton jest bardzo pewnym siebie graczem i pokazuje to w swojej grze. Za każdym razem kiedy zakończy efektywnie kontrę, trafi ważne (lub też mniej) punkty, ustawi skuteczną zasłonę – pokazuje to bez jakichkolwiek skrupułów a to tylko motywuje pozostałych graczy z drużyny do lepszej gry. RIP’a nie interesuje czy drużyna wygrywa czy przegrywa, czy idzie mu w danym meczu dobrze czy źle – udana akcja to tylko kolejny powód aby pokazać swoją radość. Liczy się dla niego to, co jest teraz, a to ważny element gry. Ta pewność siebie Hamiltona będzie bardzo istotna kiedy przyjdzie czas Play-Offów, jednak najpierw – Richard musi w nich wystąpić. Życzymy mu tego z całego serca.












Wymienić Gortata z Boozera. Wszyscy na tym skorzystają. Boozer strasznie dużo zarabia a nie spełnia oczekiwań. Gortat przy dobrej defensywnej grze spełni oczekiwania przy niższym kontrakcie. Ja będę mecze oglądał o 1/2 a nie o 3/4
Same plusy!!