J.R. Smith nie lubi swojej roli w zespole

J.R. Smith /fot. Flickr

J.R. Smith powiedział w jednym z wywiadów, że wolałby zaczynać mecze w pierwszej piątce niż wychodząc z ławki. Teraz gdy Iman Shumpert dochodzi do pełni sił po operacji kolana, Smith może dostać to czego chce, ale niestety dla niego, nie na długo.

„Wolałbym być starterem. Grałem przez sporo [osiem] lat wychodząć z ławki”. Powiedział wczoraj Smith. „Cokolwiek mówią, ja będę ciągle tą samą osobą. Wolę zaczynać mecz. Chce być starterem. Jeśli nie mogę, zrozumiem to.”

„Po pewnym czasie zaczyna mnie to denerwować. Ludzie mówią „jest sixth manem, sixth manem, sixth manem.”, kiedy wierzysz, że jesteś starterem. Musisz zrozumieć, że to gra drużynowa i musisz odłożyć swoje indywidualne cele na bok.” Dokończył J.R.

Smith nigdy nie mógł dostać się do wyjściowej piątki za czasów gry w Nuggets. Przez 538 meczy w swojej karierze, tylko w 130 grał od początku, ale 81 z nich to były jego dwa pierwsze sezony w Hornets. W ostatnim sezonie z Knicks tylko raz rozpoczął mecz w wyjściowej piątce.

 ”Moim celem było przyjść tu i zaczynać mecz z innymi czterema zawodnikami na boisku. Przez ostatnie 7 lat przychodząc na campy wiedziałem, że będę sixth manem, ale w tym roku jest inaczej.”

Adam Wiśniewski @Twitter