Horford i Duncan graczami tygodnia

Al Horford i Tim Duncan /fot. Flickr

Al Horford z Atlanty Hawks oraz Tim Duncan z San Antonio Spurs zostali wybrani graczami tygodnia w swoich konferencjach. Dla obu jest to pierwsze w tym sezonie takie wyróżnienie. 

Nagroda dla Horforda to wynagrodzenie świetnej formy, jaką prezentują ostatnio Hawks. Podopieczni Larry’ego Drew wygrali sześć spotkań z rzędu, co czyni ich aktualnie najgorętszą ekipą w całej lidze, a głównym autorem ich zwycięskiej passy jest właśnie Al Horford. Lider Jastrzębi notował na przestrzeni ostatniego tygodnia średnio 16,5 punktów, 9,8 zbiórek i 4,5 asysty, a w wygranym 101-100 spotkaniu z Washington Wizards otarł się nawet o triple double (15pkt., 10zb., 9as.). Najlepszy występ w tym tygodniu zawodnik z Dominikany zaliczył jednak przeciwko Charlotte Bobcats, zdobywając 26 oczek na bardzo wysokiej skuteczności (76%). Bohaterem ostatnich dni był także jego młodszy brat, który zamiast na koszykówce skupił się jednak na czymś innym: [KU]

Z kolei w Konferencji Zachodniej rządził i dzielił Tim Duncan, którego Spurs osiągnęli w minionym tygodniu bilans 3-1, pokonując Celtics, Pacers i dopiero po dwóch dogrywkach Raptors. Jedyna porażka, jakiej doznali miała miejsce na samym początku, w poniedziałek ulegli bowiem Los Angeles Clippers, i był to zarazem najsłabszy występ Duncana w tym tygodniu. W trzech pozostałych meczach rzucał za każdym razem na wyższej niż 50% skuteczności, a we wszystkich czterech spotkaniach zdobywał 20 lub więcej punktów. Również w trzech pierwszych pojedynkach tygodnia zebrał piłkę więcej niż 10 razy z tablic. Gracz Spurs notuje póki co najlepszą od dwóch sezonów skuteczność rzutów (51,7%) oraz zdecydowanie najwyższy procent trafianych osobistych (76%) od momentu rozpoczęcia gry w NBA. [WB]

Pozostałymi nominowanymi do nagrody gracza tygodnia byli ze Wschodu: Jeff Teague (Hawks), Rajon Rondo (Celtics), Ramon Sessions (Bobcats) oraz Chris Bosh i LeBron James (oboje Heat) a z Zachodu: Andre Iguodala (Nuggets), Chandler Parsons (Rockets), Rudy Gay (Grizzlies), Tyreke Evans (Kings) oraz Kevin Durant i Russell Westbrook (oboje Thunder).

Komentarze

komentarzy