Glen Davis do Magic, Brandon Bass do Celtics

Transferowe szaleństwo w NBA rozpoczęło się na dobre. Dzisiejszy dzień już przyniósł nam wiele ciekawych rozwiązań. Jednym z nich była wymiana na linii Orlando – Boston. W ramach sign-and-trade do Magic na 4 lata powędrował Glen Davis natomiast szeregi Celtów zasili Brandon Bass.

Wychodzi zatem na to, że na tym trade’ie wygrał zdecydowanie zespół z Bostonu. „Big Baby” nie jest bowiem zbyt wydatni wokół kosza i czasami ma kłopoty z podjęciem szybkiej ale co ważniejsze dobrej decyzji gdy ma piłkę w rękach. Po tym jak w poprzednim sezonie oddawał w meczu średnio 10 rzutów, w Orlando może mieć kłopoty z szybkim wpasowaniem się do ich stylu gry.

Danny Ainge zrobił za to bardzo dobry interes. Przynajmniej w czystej teorii. Bass w zeszłym sezonie zaczynał mecze zarówno w podstawowej piątce jak i na rezerwie. Dla drużyny z Bostonu pewnie dużą wartość ma jego sprawność fizyczna, która nie da się ukryć jest dużo większa niż Davisa.

W zeszłym sezonie Glen Davis notował w meczu 11.7 punktów, zbierając 5.5 piłek a jego skuteczność rzutów wynosiła 44%. Dla porównania, te same statystyki w wykonaniu Brandona Bassa wyglądały następująco: 11.2 pkt, 5.6 zbiórek, 51,5%.

Do zespołu Celtics dołączyli w ostatnim czasie również E’Twaun Moore, Marquis Daniels i Keyon Dooling. Orlando Magic byli zmuszeni zwolnić dzisiaj Gilberta Arenasa aby zapewnić nowemu graczowi zaproponowany kontrakt.

Jednak najwięcej uwagi na drużynę z Florydy ściąga Dwight Howard i jego wciąż niepewny występ w tej ekipie. Miał on już grać w Clippersach, potem w Lakersach, ostatnio poprosił Magików nawet o przejście do Nets ale na razie na horyzoncie nie widać wiadomości, które można potwierdzić w większym stopniu.

Śledź autora tekstu na Twitterze!